Czym powinien się cechować wiarygodny ranking? Odpowiedź na to pytanie była kluczowym punktem programu tegorocznego seminarium Rankingu Szkół Wyższych Perspektywy 2026, które odbyło się 15 lipca w gościnnych murach Politechniki Warszawskiej.
Ponad 120 przedstawicieli uczelni wzięło udział w tradycyjnym Seminarium Rankingowym Perspektyw, podczas którego podsumowuje się tegoroczną edycję i zbiera uwagi dotyczące metodologii zestawienia, które zostaną uwzględnione w przyszłości. Gościem honorowym Seminarium był prof. Marek Gzik, sekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
- To bardzo istotne spotkanie - powiedział na wstępie prof. Michał Kleiber, przewodniczący Kapituły Rankingu. - Przygotowując Ranking Szkół Wyższych, przyłączamy się do starań na rzecz jakości kształcenia na polskich uczelniach.
Prof. Kleiber przypomniał, że Ranking Perspektyw wykorzystuje wyjątkowo dużą liczbę wskaźników (30), co umożliwia spojrzenie na uczelnie pod różnymi kątami i wskazanie ich mocnych i słabych stron. Przewodniczący Kapituły podkreślił także pełną transparentność metodologii Rankingu oraz podkreślił rolę Rankingu Kierunków Studiów, który ułatwia kandydatom na studia wybór uczelni, która najlepiej kształci w interesujących ich kierunkach. - Będziemy bardzo poważnie traktować wszystkie opinie, które usłyszymy podczas seminarium – zapewnił prof. Kleiber.
Prof. Jan Słyk, prorektor Politechniki Warszawskiej, przywitał uczestników w imieniu rektora prof. Krzysztofa Zaremby i podkreślił, że uczelnie są zainteresowane tym, żeby Ranking obejmował wszystkie aspekty ich działalności. – Wyścig o kandydatów to dopiero początek – stwierdził prof. Słyk. – Mamy do czynienia z coraz poważniejszym zjawiskiem drop-outu, a to oznacza, że wielu młodych ludzi przychodzi na studia z mylnym wyobrażeniem o tym, co ich spotka na uczelni. – Ranking to również kwestia odpowiedzialności wobec młodych ludzi, którzy stoją przed decyzją o wyborze kierunku studiów i uczelni - podkreślił prof. Słyk.
- Świat wokół nas zmienia się dynamicznie, nasz Ranking też musi się zmieniać i rzeczywiście co roku modyfikujemy nieco jego metodologię, dbając wszakże o ciągłość rankingowej historii „rok do roku” – stwierdził Waldemar Siwiński, założyciel Fundacji Edukacyjnej Perspektywy i kierownik Rankingu. - Być może już w kolejnej edycji włączymy pewne elementy AI.
Waldemar Siwiński podkreślił, że o jakości rankingu decyduje jakość i wiarygodność danych. Tworząc ranking, musimy po pierwsze określić, kto ma być jego odbiorcą. Głównym odbiorcą Rankingu Szkół Wyższych Perspektywy są kandydaci na studia, choć oczywiście wzbudza on duże zainteresowanie w środowisku akademickim.
Siwiński zaprezentował 16 tzw. Zasad Berlińskich (sformułowanych w roku 2006), które określają podstawowe wymagania dotyczące tworzenia wiarygodnych rankingów. Jest wśród nich m.in. wymóg określenia adresata rankingu, stworzenia precyzyjnej metodologii, bazowanie na najbardziej wiarygodnych danych, a także publikowanie w formie, która umożliwia sprawdzenie przez rankingowane uczelnie i ew. korektę.
Analitycy rankingowi Perspektyw: dr Miłosz Rojek, Anna Rejer i Przemysław Nowak omówili zmiany w metodologii najnowszej edycji rankingu Uczelni Akademickich, Uczelni Zawodowych i Rankingu Kierunków Studiów obejmującego 76 kierunków studiów.
O rozwoju rankingów z perspektywy rektorów dyskutowali w I sesji: prof. dr hab. inż. Bogusław Smólski - przewodniczący Rady Fundacji Perspektywy, b. Rektor-Komendant WAT (moderator), prof. dr hab. Marcin Moniuszko, rektor Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, dr Magdalena Łuczkowska, prorektor ds. Współpracy i Rozwoju PANS w Koszalinie oraz prof. dr hab. Piotr Wilczek, rektor Akademii Techniczno-Artystycznej w Warszawie.
Dr Łuczkowska podkreśliła, że pierwsze miejsce w Rankingu Uczelni Zawodowych przyczyniło się do wzrostu rozpoznawalności uczelni i przełożyło na lepszą rekrutację w tym roku. – Każdy członek społeczności uczelni poczuł się „sprawcą” tego sukcesu, także – co niezwykle istotne – nasi studenci – powiedziała pani prorektor.
Prof. Marcin Moniuszko stwierdził, że Ranking jest niezwykle ważną informacją dla uczelni i niesamowitym materiałem do analizy jej mocnych i słabszych stron. Rektor UMB podkreślił, że bardzo ważna jest pełna transparentność metodologii zestawienia. – Społeczność uczelni jest bardzo dumna z naszego sukcesu, wysokie miejsce to także ważna wiadomość dla otoczenia społecznego i dla regionu – podkreślił prof. Moniuszko.
Prof. Piotr Wilczek przywołał swoje doświadczenia z pracy na uczelniach amerykańskich i zwrócił uwagę na niezwykle istotną rolę Rankingu Kierunków Studiów, który wspiera młodych ludzi w wyborze miejsca zdobywania wiedzy. Rektor Akademii Techniczno-Artystycznej w Warszawie podkreślił także wagę współpracy uczelni z absolwentami.
W drugiej części Seminarium Rankingowego 2026 skupiliśmy się na analizie jakości rankingu, szkolnictwa wyższego i jakości danych.
Prof. Janusz Uriasz, przewodniczący Polskiej Komisji Akredytacyjnej, opowiedział o nowym rodzaju oceny jakości kształcenia, który koncentruje się nie na pojedynczym kierunku studiów, lecz na całym systemie zapewniania jakości kształcenia funkcjonującym w uczelni. Jest to Ocena kompleksowa, przeprowadzana na wniosek uczelni, która posiada wyłącznie pozytywne oceny programowe lub wcześniej uzyskała pozytywną ocenę kompleksową. Uczelnia może otrzymać pozytywną ocenę kompleksową (na okres od 3 do 8 lat) lub odmowę wydania oceny pozytywnej.
- Jest to gigantyczna zmiana jakości i odpowiedzialności przekazana w ręce uczelni - zaznaczył prof. Uriasz i zachęcał uczelnie, żeby iść drogą samoistnej oceny - będzie to uwzględnione w rankingu.
Profesor zaznaczył, że zaledwie 52,5% kierunków posiada akredytację PKA. To mało.
Prof. Jakub Brdulak, ekspert zewnętrzny MNiSW opowiedział, w jaki sposób międzynarodowe akredytacje i certyfikaty jakości kształcenia mają znaczenie dla rozwoju i uczelni i programów studiów.
- W projekcie „Akredytacje międzynarodowe dla rozwoju polskich uczelni” – program Fundusze Europejskie dla Rozwoju Społecznego 2021-2027 z 13 milionów złotych wydano już 10 - zachęcam państwa do korzystania z tych pieniędzy” - mówił profesor. Zaznaczył, że aż 47 procent polskich uczelni nie ma akredytacji, która w Unii jest obowiązkowa. - Czeka nas audyt, uczelnie powinny zacząć się tym martwić, bo dla europejskiego obszaru szkolnictwa to podstawa, a akredytacje wzmacniają kierunki studiów.
Zaznaczył, że jeśli poważnie myśli się o umiędzynarodowieniu, warto sięgać po międzynarodowe akredytacje. Dodał też, że akredytacje międzynarodowe wpływają na ranking Perspektyw, a akredytacje inżynierskie liczą się również w EngiRanku.
Prof. Marek Gzik, sekretarz stanu w MNiSW zapewnił, że mamy wiele powodów do dumy i satysfakcji, bo jeśli chodzi o poziom kształcenia – należymy do najwyższej półki europejskiej.
Mówił też, że ministerstwo chce nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym, m.in. w kwestiach finansowych. Liczymy, że w przyszłym roku będziemy mogli się pochwalić wyższymi pensjami, obiecywał. Zapewniał, że jesteśmy gotowi z ustawą o PAN. Mam nadzieję, że uda nam się ją przeprocedować.
Zaznaczył, że na skutek ewaluacji pod koniec roku 2026 co najmniej dwie uczelnie wypadną z pierwszej dziesiątki w konkursie IDUB. - Ale może też wypaść ich więcej - ostrzegał.
Mówił też, że ministerstwu zależy na współpracy świata nauki i biznesu i z pewnością taka współpraca będzie w przyszłości promowana.
Profesor Jerzy Małachowski, dyrektor NCBR, przedstawił finansowe zabezpieczenie polskich uczelni w programach ramowych UE i zapytał przekornie: Jeżeli ktoś mi mówi, że nie ma środków w polskiej nauce, to ja zawsze pytam – dlaczego muszę te środki zwracać?
Opowiadał o projekcie Uczelnie Przyszłości, którego celem jest wdrożenie innowacyjnego Modelu Edukacji Spersonalizowanej, (finansowanego z FERS), o Platformie Technologii Strategicznych dla Europy (STEP), o Programie Horyzont Europa, w którym polskie organizacje pozyskały już powyżej miliona euro na realizację 1880 projektów. Do uczelni i instytutów naukowych i badawczych trafiło z tego blisko 60 procent.
Dr Jarosław Protasiewicz z Ośrodka Przetwarzania Informacji przedstawił źródła, z których pobierane są dane do rankingów – POL-on i ELA.
Dr hab. Ewa Skrzydło-Tefelska, prezeska Urzędu Patentowego RP podkreśliła rolę uczelni w budowaniu innowacyjnej gospodarki, ale dodała, że sama wiedza nie tworzy wartości - dzisiaj liczy się szybkie przekładanie wyników badań na to, co potrzebne gospodarce. Nie chodzi o liczbę zgłoszonych patentów, ale ile tych patentów zostało skomercjalizowanych i jaką wartość przynoszą gospodarce. A niestety, duża część wiedzy opatentowanej nie jest komercjalizowana. Sam patent nie jest celem samym w sobie. - o wartości rozwiązania świadczy to, czy znajdzie swoje zastosowanie.
Paula Milewska z Elsevier podkreśliła, że dane nie są dzisiaj problemem - mamy ich mnóstwo, co momentami może nawet być przytłaczające.
- Prawdziwym wyzwaniem dziś jest strategiczne wykorzystanie właściwych danych — łączenie faktów na podstawie głębokiego zrozumienia wniosków – stwierdziła. - Dane są punktem wyjścia, iskrą pozwalającą nam zrozumieć przeszłość, monitorować obecny stan, planować przyszłość, odkrywać "dlaczego" i kwestionować "jak". Często to dopiero początek rozmowy.
Podczas podsumowania seminarium przewodniczący Kapituły prof. Michał Kleiber i Waldemar Siwiński zapewnili, że są otwarci na wszelkie uwagi dotyczące Rankingu, proszą o ich przesyłanie i z pewnością będą nad nimi dyskutować.
Anna Wdowińska
{gallery}stories/2026-07-15-seminarium{/gallery}


