Poznaj branże przyszłości, czyli sektory gospodarki, w których popyt na specjalistów nie tylko nie zmaleje w najbliższym czasie, ale będzie coraz większy. I to mimo rozwoju technologii opartych na sztucznej inteligencji! AI nie będzie dla ciebie konkurencją – prezentujemy sektory, które szybko się rozwijają i dają szansę na atrakcyjną, dobrze opłacaną pracę. Reszta zależy od Ciebie!!
Jednym z takich sektorów jest branża kosmiczna. Wydarzenia roku 2026 (m.in. udana misja Artemis II) to najlepsze dowody na to, jak szybko postępuje rozwój w tej branży, a wskutek tego – jak dynamiczny jest wzrost zapotrzebowania na specjalistów w tym sektorze. Polska zyskuje coraz większe znaczenie w kosmicznym wyścigu technologicznym i naukowym, co potwierdzają najnowsze (lipiec 2026) fakty: oficjalne ogłoszenie powstania polskiego ośrodka ESA (European Space Agency) w Warszawie czy podpisanie umowy o udziale Polski w budowaniu konstelacji satelitarnej IRIS2. Jedno jest pewne: osobom marzącym o pracy w sektorze kosmicznym bezrobocie nie grozi! Co ważne: za postępem w tym sektorze nadąża oferta polskich uczelni, które coraz liczniej otwierają się na tematykę kosmiczną. I dotyczy to nie tylko politechnik. Dajemy głos ekspertowi.
Robert Nowakowski, założyciel Kosmicznej Akademii, członek Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii, edukator
W sektorze kosmicznym jest ogromny rynek pracy nie tylko dla inżynierów kosmicznych projektujących satelity czy systemy z zakresu technologii dual use, space and defense itp., ale też dla specjalistów wielu innych dziedzin, poczynając od ścisłych, jak np. fizyka, AI, informatyka, cyberbezpieczeństwo; przez przyrodnicze, np. biologia, chemia, geologia, medycyna, ochrona środowiska; po zupełnie nieoczywiste typu marketing czy prawo. Zatem branża kosmiczna to multidyscyplinarna przestrzeń, gdzie zatrudnienie znajdzie wielu młodych i ambitnych ludzi. Jestem też przekonany, że tę branżę nie tylko w najbliższej przyszłości, ale również w dalszej perspektywie czeka bardzo dynamiczny wzrost − już dziś widzimy, jak szybki jest w tym sektorze rozwój technologiczny i jak przyspiesza wyścig światowych potęg gospodarczych o dominację w kosmosie (która przekłada się na dominację na Ziemi). Wracamy na Księżyc, a dzięki rozwojowi rakiet, lotom współdzielonym i miniaturyzacji satelitów dostęp do przestrzeni kosmicznej staje się coraz łatwiejszy i tańszy. Naukowe eksperymenty i nowe technologie mogą być dziś testowane na orbicie na pokładzie niewielkich nanosatelitów i mikrosatelitów. Niebawem będzie trzeba zdezorbitować międzynarodową stację kosmiczną, a w zamian zbudować nowe, mniejsze stacje… Innymi słowy: historia dzieje się na naszych oczach, tego się nie da zatrzymać, sektor kosmiczny to będzie absolutny numer jeden w gospodarce przyszłości. Co więcej: branża będzie generować nowe zawody, które dzisiaj jeszcze nie istnieją, bo kolaż dyscyplin (np. IT lub inżynieria + medycyna lub biologia) będzie tu postępować.
Najlepszym przykładem nieoczywistej ścieżki zawodowej jest moje własne życie: jestem marketingowcem, który od dziecka pasjonował się astronomią lub szerzej - poznawaniem świata - ale dopiero kiedy jako dorosły człowiek dostałem od najbliższych swój pierwszy teleskop, ta fascynacja wzięła górę i podjąłem decyzję, by swoje hobby zmienić w pracę zawodową. Skończyłem ciekawe studia podyplomowe, przedsiębiorczość w sektorze kosmicznym, i podjąłem się roli edukatora, który za swoją misję ma jak najszersze inspirowanie dzieci i młodzieży kosmosem. Staram się przekonywać, że niebo to takie nasze dalsze podwórko, które po prostu warto dobrze znać.
Opr. MT, współpraca: MB, KK


