Jeszcze kilka lat temu chińscy studenci masowo wyjeżdżali na uczelnie w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii czy Australii. Dziś kierunek zaczyna się odwracać. Chiny coraz skuteczniej przyciągają studentów z całego świata, podczas gdy coraz mniej młodych Chińczyków decyduje się na studia za granicą.
W roku akademickim 2024/2025 na chińskich uczelniach studiowało około 380 tys. osób z niemal 200 krajów. To wprawdzie mniej niż przed pandemią, ale aż o 96 proc. więcej niż w 2021 roku, gdy kraj dopiero wychodził z restrykcji covidowych.
To nie przypadek. Pekin od lat inwestuje w budowę marki „Study in China”, która ma uczynić kraj jednym z najbardziej atrakcyjnych miejsc do zdobywania wykształcenia. Ponad połowa zagranicznych studentów wybiera pełne studia zakończone dyplomem, a największą popularnością cieszą się kierunki inżynieryjne. Najwięcej studentów przyjeżdża z innych krajów Azji, ale rośnie także zainteresowanie w Afryce.
W tym samym czasie maleje liczba Chińczyków studiujących za granicą. W 2025 roku było ich o około 20 proc. mniej niż przed pandemią, a zdecydowana większość absolwentów zagranicznych uczelni wraca do kraju po ukończeniu nauki.
Eksperci wskazują dwa główne powody tej zmiany. Po pierwsze, chińskie uniwersytety znacząco poprawiły swoją pozycję w światowych rankingach i coraz skuteczniej konkurują z uczelniami zachodnimi. Po drugie, spowolnienie gospodarcze sprawia, że rodziny ostrożniej podchodzą do kosztownych studiów za granicą. Dla wielu młodych ludzi atrakcyjne wykształcenie jest dziś dostępne bez opuszczania kraju.
Opr. MTA
Źródło: https://monitor.icef.com


