REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


REKLAMA


Rosnące koszty nauki, słabnąca indyjska rupia oraz niepewne perspektywy zawodowe sprawiają, że coraz więcej młodych Hindusów rezygnuje ze studiów za granicą lub odkłada takie plany na później. W ostatnich miesiącach koszty edukacji wzrosły m.in. z powodu osłabienia rupii wobec euro i dolara.

W 2025 roku poza granicami Indii studiowało ponad 1,2 mln studentów. Obecnie jednak słabnąca waluta, pogarszające się perspektywy zatrudnienia w Stanach Zjednoczonych i Europie, bardziej rygorystyczne wymogi wizowe oraz zaostrzenie polityki migracyjnej sprawiają, że wielu młodych ludzi zaczyna zadawać sobie pytanie, czy warto zadłużać się na wysokie kwoty, by studiować za granicą.

Eksperci obserwują wyraźne spowolnienie na rynku edukacji międzynarodowej. - Rynek pokazuje jednoznaczne oznaki osłabienia. W ciągu ostatnich dwóch lat liczba studentów wyjeżdżających do Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych spadła o około 20 proc., a spodziewam się dalszego spadku o 10–15 proc. - ocenia Sushil Sukhwani, założyciel firmy Edwise International, która każdego roku pomaga tysiącom indyjskich studentów w podjęciu nauki za granicą.

Istotnym czynnikiem są zaostrzone przepisy wizowe. W Wielkiej Brytanii aż 76 proc. uczelni odnotowało spadek liczby studentów z Indii podczas styczniowej rekrutacji. W Stanach Zjednoczonych liczba nowych studentów z tego kraju zmniejszyła się o niemal 7 proc. między lutym 2025 a lutym 2026 roku. 

- Wielu studentów studiujących już za granicą opłaciło część czesnego, jednak obecnie musi refinansować kredyty lub szukać dodatkowych źródeł finansowania kolejnych rat. W ciągu ostatniego roku rupia straciła ponad 10 proc. wartości wobec dolara amerykańskiego - podkreśla Sukhwani. Według jego wyliczeń od 2019 roku indyjska waluta osłabiła się o 35–47 proc. względem walut krajów będących najpopularniejszymi kierunkami studiów zagranicznych. Jednocześnie rośnie zainteresowanie krajami oferującymi niższe koszty kształcenia, takimi jak Niemcy, Irlandia czy Włochy. 

Opr. MTA

bbc.com