MegaBaza edukacyjna Perspektywy®


 

artykuł sponsorowany

„Musisz się dobrze uczyć, zdobyć zawód i dobrze płatną pracę” – ile razy słyszeliśmy te słowa od naszych rodziców, dziadków czy nauczycieli? Praca na „etacie” była (dla niektórych ciągle jest?) zwieńczeniem kariery zawodowej. Jednak równie często słyszymy słowa niezadowolenia z zarządzeń szefa, poziomu wynagrodzeń, a przede wszystkim monotonii pracy… monotonii, która zabija w nas kreatywność. Dzisiejsza młodzież nie chce się uczyć jak być solidnym pracownikiem, lecz jak zostać przedsiębiorcą zatrudniającym innych.

Wszechobecna informatyzacja rzeczywistości, postępy technologiczne, zmiany profilów psychologicznych młodzieży, globalizacja procesów gospodarowania – wszystko to powoduje, że dziś dobry belfer musi poszukiwać rozwiązań niekonwencjonalnych, oryginalnych i ambitnych, ale także zgodnych z podstawą programową. Świat się zmienia, a my nauczyciele powinniśmy za tymi zmianami nadążać.

Kapitalnym przejawem nowatorskiego spojrzenia na edukację przedsiębiorczości są pomysły firmy Revas. Do wszechstronnego użytkowania – na lekcjach pp w liceach, zajęciach działalności gospodarczej w technikach, konkursach czy dniach otwartych, dla celów integracyjnych, itd. Miałem to szczęście obserwować rozwój przedsiębiorstwa od samego początku – dziś Revas rozwija się, zbierając po drodze coraz to nowe wyróżnienia i nagrody – słusznie!

Jako wykładowca szkół policealnych i nauczyciel w szkołach średnich przeprowadziłem dziesiątki rozgrywek z wykorzystaniem branżowych symulacji biznesowych Revas – od serwisu IT, agencji eventowej, interaktywnej, firmy transportowej i biura podróży, na salonie fryzjerskim i kosmetycznym kończąc. Łącznie w grywalizację zaangażowałem blisko 700 uczniów i słuchaczy. Opinie bardzo pozytywne. Każdemu nauczycielowi życzę, aby o jego zajęciach szkoła huczała, a uczniowie zaczepiali go na przerwach, czy na messengerze – „kiedy Pan przeniesie rundę?”.

Osobiście wszedłem w projekt jeszcze z jednego bardzo ważnego powodu – symulacje Revas pochłaniają graczy, bo są intuicyjne. Szerszy komentarz i wyjaśnienia są potrzebne tylko w pierwszych rundach. Od 4-5 rundy rola trenera sprowadza się do mentoringu i dyskutowania na temat obranych przez graczy strategii. Co za tym idzie lekcje z wykorzystaniem branżowych symulacji w dużej mierze odciążają nauczyciela. Chciałoby się powiedzieć „żyć nie umierać”.

Moim zdaniem symulacje wirtualnych przedsiębiorstw powinny zostać obowiązkowym elementem kształcenia młodzieży szkoły średniej. Tak samo jak lektura „Pana Tadeusza”.

Krzysztof Ciurka

© 2019 Perspektywy.pl    O nas | Patronaty | Polityka Prywatności | Znak jakości | Reklama | Kontakt