MegaBaza edukacyjna Perspektywy®


 

Niedawno w warszawskim kinie Atlantic odbyła się promocja książki „Koniec Sztuki?!”, napisanej wspólnie przez Artura Krajewskiego – dyrektora artystycznego Perspektyw, związanego z nasza firmą od 25 lat i Martę Ewę Olbryś. Z kim rozmawiali, czego się dowiedzieli i co zrobią z tak zdobytą wiedzą autorzy – na te pytania odpowiada Marta E. Olbryś, współautorka „Końca Sztuki?!”.

Zadam prowokacyjne pytanie – czy sztuka się skończyła?

Niektórzy, jak krytyk Donald Kuspit już ponad dekadę temu wieścili koniec sztuki. Zdefiniował on, że jesteśmy w fazie postsztuki. Współczesna sztuka w ocenie Kuspita jest bezproduktywna, nie ma wartości, wzorce estetyczne zanikają, bardziej liczy się forma niż treść. Artyści to według amerykańskiego krytyka – bardziej marketingowcy, managerowie niż twórcy. Według mnie sztuka się nie skończy, dopóki jest twórca i odbiorca. Sztuka to integralna część naszego życia, wszechobecna – na rożnych poziomach oczywiście, ale otacza nas z każdej strony. Oddziałują na nas różnorodne bodźce – wizualne, słowne, materialne. Bardzo podobała mi się akcja „W Muzeum wszystko wolno!”, gdzie dzieci były twórcami, a inne dzieci odbiorcami. Można było zostać i twórcą i tworzywem. Genialne! Uważam, że na takim poziomie potrzebna jest w naszym kraju edukacja kulturalna. Jeżeli brakuje lekcji muzyki, plastyki w szkole, to właśnie inne instytucje, takie jak fundacje, galerie czy muzea powinny zachęcać nauczycieli, do uczestniczenia w takich wystawach i takich programach.

Jak odpowiadali Wasi rozmówcy – było to ponad 100 znanych osobistości świata nauki, kultury i sztuki?

Bardzo rożnie, intrygująco, zaskakująco, czasem nieprzewidywalne. Niektórzy uznali, że sztuka już dawno się skończyła, inni uważali, że obecnie jesteśmy w procesie końca sztuki, ale w przeważającej większości nasi rozmówcy twierdzili, że sztuka nigdy się nie skończy. Były osoby, jak Jarosław Boberek, który powiedział, że sztuka się kończy, kiedy opada kurtyna. Inni mieli skojarzenia ze sztuką – jako sztuką mięsa czy z piękną kobietą. Jak widać różne są punkty widzenia. Operator filmowy Maciej Majchrzak powiedział prowokująco, że w człowieku zawsze będzie potrzeba uprawiania sztuki, zaraz po serku homogenizowanym. My nazwaliśmy to zjawisko roboczo „Teorią serka homogenizowanego”. To bardzo pragmatyczne podejście, które pokazuje, że na piramidzie potrzeb Maslowa, w ostatecznym rozrachunku, te podstawowe rzeczy okazują się jednak najważniejsze (śmiech). Chociaż w naszej książce mówiliśmy z prof. Arturem Krajewskim o tym, że nawet w ekstremalnych sytuacjach życiowych, jak obóz koncentracyjny, ludzie mają w sobie pęd do tworzenia – to ich uwzniośla, pomaga przetrwać podły i trudny czas.

Dla kogo została napisana ta książka?

To książka dla wszystkich. A tak poważnie to byłoby świetnie, gdyby młodzi ludzie, którzy szukają swojej artystycznej, zawodowej drogi – znaleźli w tej publikacje inspirację. Czasem jedno słowo mądrej osoby, może pokazać drogę – a tu mamy 105 wypowiedzi, które, jak twierdzi prof. Krajewski – ważą sztukę na kilogramy – nadając jej „ciężar gatunkowy”. Byłoby świetnie, gdyby nauczyciele mogli poczytać z uczniami niektóre z tych wypowiedzi, razem z naszymi komentarzami i porozmawiać o tym w klasie. Chcielibyśmy, żeby ta książka prowokowała do dyskusji, do zadawania pytań, do dyskursu, do niezgody, do polemiki. Naszym celem jest pobudzenie młodych ludzi do krytycznego myślenia, do analizy tekstu, do zastanowienia się czy w przestrzeni sztuki jest tylko czarne i białe, czy oprócz tego istnieje jeszcze tysiąc odcieni szarości.

Jak postrzegasz przestrzeń sztuki współczesnej?

Trzeba pamiętać, że ważną częścią sztuki są młodzi twórcy, którzy dopiero wchodzą na rynek, albo zaczęli dopiero na nim funkcjonować. Obserwujemy tych młodych zdolnych artystów w czasie Interdyscyplinarnego Festiwalu Sztuk Miasto Gwiazd w Żyrardowie, pomiędzy Łodzią a Warszawą, który realizujemy od lat. Organizujemy tam konkurs artNoble – na najlepszy dyplom z publicznych uczelni artystycznych. Co roku mamy wyższy poziom wystawianych prac, coraz ciekawsze wizualnie i koncepcyjnie prace. Ci młodzi ludzie to przyszłość polskiej sztuki – zdolni, ambitni, ciekawi świata, zdobywający nagrody, wyjeżdżający na wymiany międzynarodowe. Warto zacząć od edukacji i to u samych podstaw. Edukacja artystyczna czy kulturalna już w szkole podstawowej to obowiązek i konieczność. Jakkolwiek naiwnie to nie brzmi – praca u podstaw jest najważniejsza. Po drugie promocja młodych artystów w kraju i za granicą.

Jak wyglądała praca nad tą książką?

Wypowiedzi naszych bohaterów zbieraliśmy przez 5 lat, nasze rozmowy trwały przez kilka miesięcy. Projekt miał swój debiut na Dworcu Centralnym i spotykaliśmy się regulanie też na Dworcu Centralnym (śmiech). Spieraliśmy się często, kłóciliśmy, argumentowaliśmy, próbowaliśmy się przekonywać nawzajem. Czytelnik uzyskuje z jednej strony punkt widzenia profesora, czynnego artysty interdyscyplinarnego, a z drugiej strony – dziennikarki, kobiety, która od lat zajmuje się animacją kultury.

Jakie są plany na przyszłość?

Mamy jeszcze jeden wspólny pomysł „książkowy”. Profesor realizuje obecnie swój kolejny plastyczno-filozoficzny projekt, który już niebawem ujrzy światło dzienne. Ja pracuje nad kolejną książką, też w obszarze sztuki, ale nie chciałabym zdradzać za wiele!

Dziękuje za rozmowę.

Karina Lewińska

 

© 2015 Perspektywy.pl   O nas | Patronaty | Zastrzeżenia prawne | Znak jakości | Sklep | Reklama | Kontakt