Elektronik szlifuje diamenty

IV miejsce
2016

Od pięciu lat szkoła znajduje się na czołowych miejscach w Ogólnopolskim Rankingu Techników. Jakie są źródła tego sukcesu? Roman Wojciechowski, dyrektor placówki wymienia ich kilka.

Pierwsze to zaangażowana kadra nauczycielska potrafiąca stawiać sobie wysokie cele, a później skutecznie je osiągać; bogata oferta zajęć pozalekcyjnych umożliwiająca realizację własnych pasji i „szlifowanie diamentów”. Ogromne znaczenie ma również bardzo dobra współpraca z lokalnymi zakładami pracy szczególnie z branży IT w zakresie realizacji praktyk uczniowskich, a także doszkalania nauczycieli przedmiotów zawodowych podczas wakacyjnych staży.

Przejdź do rankingu

Szkoła posiada oprócz sal dydaktycznych, pracowni i laboratoriów, także salę gimnastyczną, siłownię, boiska sportowe, multimedialną bibliotekę oraz internat. Od ponad 25 lat w „Elektroniku” działa szkolna telewizja AjPi TV.
Z historią szkoły nierozerwalnie związana jest jej największa chluba – Młodzieżowa Orkiestra Dęta. Od roku 1969 zespól bierze udział w licznych przeglądach, festiwalach i konkursach orkiestr dętych, gdzie zdobywa nagrody i wyróżnienia.

– W ciągu swojej 46-letniej działalności Zespół Szkól Elektronicznych odnosił i odnosi sukcesy na wielu płaszczyznach, co dowodzi najwyższej jakości edukacji – mówi dyr. R. Wojciechowski. – Łączy w piękny sposób tradycję z przyszłością. Nasza szkoła jest niekwestionowanym liderem w regionie. W maju 2014 roku utrzymaliśmy wysoki wynik egzaminu maturalnego z matematyki i języka angielskiego oraz podwyższyliśmy wynik z języka polskiego o 7 punktów procentowych w stosunku do roku ubiegłego. Kontynuacja dobrych praktyk w zakresie spotkań w czerwcu z uczniami już będącymi absolwentami szkoły w celu przygotowania i przeprowadzenia próbnych egzaminów zawodowych przynosi dobre efekty.

Szkoła podąża za zmianami, proponuje dostosowaną do nowej reformy oświaty i reformy szkolnictwa zawodowego atrakcyjną ofertę edukacyjną dla chcących zdobyć ciekawy zawód i dającą pełne przygotowanie ogólnokształcące, które umożliwia podjęcie nauki na studiach wyższych. – Organizacja procesów dydaktycznych po wprowadzonej w 2012 roku reformie szkolnictwa zawodowego jest obecnie dużym wyzwaniem dla każdego dyrektora technikum – twierdzi R. Wojciechowski. – Problemem jest, nie sama realizacja nowej podstawy programowej, co przeprowadzenie w trakcie roku szkolnego nowych egzaminów potwierdzających kwalifikacje w zawodzie. Założenia autorów były piękne, lecz realia są inne od przedstawianych. Trzykrotne zwiększenie liczby egzaminów i przeprowadzanie ich w trakcie roku szkolnego burzy proces dydaktyczny dla pozostałych uczniów nie objętych egzaminem. Nieuregulowanie spraw z oddelegowaniem nauczycieli egzaminatorów do przeprowadzania egzaminów w innych ośrodkach przysparza wiele trudności z ich pozyskaniem. Jak zwykle dyrektorzy sobie poradzą. Tylko czy będzie to dobre dla przyszłego absolwenta szkoły?

Dyrektor podkreśla, że działania mające na celu wzmocnienie szkolnictwa zawodowego są na pewno bardzo potrzebne. Już w poprzednich latach szkoła skorzystała z programów pomocowych Unii Europejskiej. Jednak obecnie najbardziej palącym problemem jest przekonanie absolwentów gimnazjów i ich rodziców o słuszności wyboru szkoły zawodowej i to nie technikum tylko zasadniczej szkoły zawodowej kształcącej w zawodzie robotniczym. Pracodawcy szukają i dają zatrudnienie absolwentom tych szkół. Doradcy szkolni w gimnazjach nie spełnią swojej roli. Może należałoby się zastanowić i wzorem Niemiec utworzyć przy powiatowych urzędach pracy ośrodki doradztwa zawodowego współpracujące z lokalnymi pracodawcami. Może powinna nastąpić reaktywacja w nowej formie szkolnictwa przyzakładowego współpracującego z zawodowymi szkołami publicznymi (na wzór niemieckiego systemu dualnego).

– Należałoby się zastanowić nad zwiększeniem poziomu wymagań egzaminu maturalnego. Próg zdawalności na egzaminie maturalnym wynosi 30%, gdy tymczasem na egzaminach zawodowych 50% i 75%. Polityka edukacyjna państwa powinna być nakierowana na rozwój gospodarki i przewidywać jej
potrzeby – dodaje dyr. R. Wojciechowski.