MegaBaza edukacyjna Perspektywy®


Ranking Liceów Ogólnokształcących 2015

Miejsca: 1-50   51-100   101-150   151-200   201-250   251-300   301-350   351-400   401-450   451-500  

Ranking Maturalny Liceów Ogólnokształcących 2015

Miejsca: 1-50   51-100   101-150   151-200  

Ranking Szkół Olimpijskich 2015

Miejsca: 1-50   51-100   101-150   151-200  

Ranking Liceów Warszawskich 2015

Miejsca: 1-50   51-100  

Fundatorzy nagród

Kiedy zaczynają naukę w liceum, ślubują że wykorzystają możliwości zdobywania wiedzy i rozwijania zainteresowań. Gdy odchodzą, młodsi koledzy żegnają ich wręczając bukieciki stokrotek. Ale tak naprawdę „Staszica” nigdy się nie kończy.

XIV Liceum Ogólnokształcące im. stanisława staszica w Warszawie
Szkoła tylko dla matematyków? Szkoła dla kujonów, którzy świata poza nauką nie widzą? Żadne z tych określeń nie pasuje do XIV LO im. Stanisława Staszica. „Staszic” – tegorocznego triumfatora Rankingu Szkół Ponadgimnazjalnych. „Staszic” zawsze był w czołówce, od lat zajmował pierwsze miejsce wśród liceów warszawskich, ale po raz pierwszy znalazł się na najwyższym stopniu podium.

Mistrzowie i ich uczniowie

 – Kapitałem Staszica są nauczyciele. – mówi dyrektor Regina Lewkowicz. – Wielu z nich to mistrzowie w swoim zawodzie. Niektórzy pracują w naszej szkole przez całe swoje zawodowe życie.

Rotacja kadry jest niewielka, a nowo przyjęci nauczyciele dostają na początku tutora, który zapoznaje go z dorobkiem szkoły, zasadami pracy. Chodzi o to, żeby nie musieli wyważać otwartych drzwi. „Nowi” mają od kogo się uczyć. – Współczesny nauczyciel nie jest po prostu edukatorem, musi pełnić rolę przewodnika, który pokaże uczniowi, jak umiejętnie korzystać z licznych źródeł informacji, zarazi go swoją pasją, będzie umiał słuchać, a nie tylko pouczać. – podkreśla.

A jacy są uczniowie tej szkoły? Chyba najlepiej określają ich słowa: mądrzy, rozważni, świadomi tego, co jest w życiu istotne.

Jak ocenia pani dyrektor, 70 procent z nich już na początku nauki w liceum wie, co chce robić w życiu, ma plany związane ze studiami. Czasami to się zmienia, ale zwykle w obrębie tej samej dziedziny. – Wydaje mi się, że są poważniejsi niż ja w ich wieku – podkreśla dyr. Lewkowicz. – Doceniają rolę wiedzy, są przekonani, że warto dużo wiedzieć i mieć dobry styl, umieć się zachować w każdej sytuacji.

Parę lat temu modne wśród nich było studiowanie za granicą, teraz większość z nich wybiera uczelnie krajowe, a wyjazd planuje na etapie doktoratu czy stażu.

Matematyk na scenie

W tym roku studniówka odbędzie się w dekoracjach nawiązujących do „Alicji w Krainie Czarów”. Przygotowania do niej trwają miesiącami, uczestniczą w nich uczniowie, nauczyciele i rodzice. Bo to impreza tradycyjna, która zawsze odbywa się w szkole. Dziewczyny tańczyć będą poloneza w białych bluzkach i czarnych lub granatowych spódnicach, dopiero później przebiorą się w balowe sukienki. – Nie zdarzyło się, żeby uczniowie przyszli do pani z petycją, żeby studniówka odbyła się w lokalu? – pytam dyr. Lewkowicz. – raz zdarzało się, ale zwyciężała chęć zorganizowania w szkole tradycyjnej szopki i zrobienia własnych, autorskich dekoracji. – odpowiada z przekonaniem. – Oni wiedzą, co jest naprawdę ważne, dużą rolę odgrywa też przekaz starszych kolegów.

„Staszic” specjalizuje się w matematyce i naukach przyrodniczych, nie znaczy to jednak, że młodzieży „odpuszcza się” przedmioty humanistyczne. W szkole jest prowadzony specjalny program, pozwalający odkryć – także metodami niekonwencjonalnymi – talenty nie matematyczne, na przykład artystyczne. W czasie tradycyjnych warsztatów w Wilnie uczniowie przygotowują spektakl, w którym wszyscy, bez wyjątku, grają. To autorskie przedsięwzięcie, bo scenariusz także pisze młodzież. Premiera odbywa się w Domu Polskim w Wilnie, a kolejny spektakl – w szkole, gdzie na widowni zasiadają rodziny aktorów. – Scena dodaje odwagi – twierdzi Regina Lewkowicz. – Pozwala kształcić miękkie umiejętności bardzo potrzebne w życiu: uczy pracy zespołowej i autoprezentacji, bardzo potrzebnej w życiu. Rodziny ze zdumieniem odkrywają, że zdeklarowany matematyk ma świetny głos, pięknie recytuje czy doskonale się porusza na scenie. Niejednej mamie czy babci zdarzyło się uronić podczas spektaklu łzę…

Spotkania

Od kilku lat na spotkaniach dla rodziców kandydatów, dyrektor Regina Lewkowicz widuje znajome twarze. To jej dawni uczniowie, którzy swoje dzieci chcą przysłać do szkoły, która dała im dobre wykształcenie. – Matematycy rodzą matematyków, talenty często są dziedziczne – mówi.

Bo „Staszica” nigdy się nie kończy. Nawet po wzruszającej uroczystości pożegnania absolwentów, odbywającej się co roku pod koniec kwietnia. Wszyscy są na niej w galowych strojach. Szkolny chór daje koncert, najlepsi uczniowie – a jest ich bardzo wielu – odbierają wyróżnienia, a jeden z nich zostaje laureatem prestiżowej Nagrody Zydlera (matematyka i pierwszego dyrektora szkoły, autora podręcznika do geometrii, z którego obecnie się również uczą. Pani dyrektor wręcza im świadectwa ukończenia szkoły, a młodsi koledzy bukieciki stokrotek. Uroczystość odbywa się zawsze po południu, żeby mogły w niej uczestniczyć rodziny absolwentów.

Potem nadchodzi czas matury – z której części wielu uczniów, laureatów olimpiad, jest zwolnionych. Niektórzy z nich wyjeżdżają już w maju, bo indeksy mają zapewnione. Ale bez obaw – na pewno do „Staszica” wrócą. Podczas studiów, po studiach, po to, żeby spotkać się z młodszymi kolegami i dawnymi nauczycielami, czasami wracają jako nauczyciele.

Ślubowanie

Rozpoczynając naukę w XIV Liceum Ogólnokształcącym im. Stanisława Staszica ślubuję:
dbać o honor Polski;

  • wykorzystać możliwości zdobywania wiedzy i rozwijania zainteresowań;
  • twórczo kształtować atmosferę pracy i wzajemnej życzliwości w mojej szkole;
  • dbać o dobre imię XIV Liceum Ogólnokształcącego i godnie Je reprezentować
  •  moje postępowanie będzie świadczyć o tym, że bliskie są mi idee wolności i tolerancji;
  • szanuję godność człowieka i kieruję się uczciwością.

Ślubuję.

Szkoła Realna im. St. Staszica została utworzona w 1906 roku dzięki inicjatywie Stowarzyszenia Techników w Warszawie, a głównie – jego prezesa, inż. Piotra Drzewieckiego, późniejszego (w latach 1918-1921) prezydenta m. st. Warszawy. Jej organizatorem i pierwszym dyrektorem był Jan Zydler, absolwent Wydziału Matematycznego UW, autor znakomitych podręczników do nauki geometrii. W 1950 r. zarządzeniem Ministra Oświaty szkoła została zlikwidowana, Reaktywowanie Liceum im. St. Staszica nastąpiło w kwietniu 1990 r. w wyniku patriotycznej postawy środowiska nauczycielskiego i uczniowskiego XIV LO im. Klementa Gottwalda.
© 2015 Perspektywy.pl   O nas | Patronaty | Zastrzeżenia prawne | Znak jakości | Sklep | Reklama | Kontakt