MegaBaza edukacyjna Perspektywy®



Ranking Techników 2014

Miejsca: 1-50   51-100   101-150   151-200   201-250   251-300  

Ranking Maturalny Techników 2014

Miejsca: 1-50   51-100   101-150   151-200  

Ranking Szkół Olimpijskich 2014

Miejsca: 1-50   51-100   101-150   151-200  

Ranking Egzaminów Zawodowych 2014

Miejsca: 1-50   51-100   101-150  

W Polsce mamy 2007 techników, w których wiedzę i zawód zdobywa ponad 520 tys. uczniów. Zapytaliśmy kilka osób, dlaczego zdecydowali się na naukę w technikum i czy nie żałują tego wyboru.

Krzysiek twierdzi, że do szkoły dostał się przez przypadek. W gimnazjum nie wykazywał specjalnych zdolności technicznych, choć interesował sie modelarstwem RC i sklejaniem modeli. Słabo sobie radził z przedmiotami ogólnokształcącymi. Uznał więc, że w liceum nie ma czego szukać. Za namową rodziców oraz doradcy zawodowego wybrał technikum.

Krzysztof Chrzanowski, Technikum Mechatroniczne nr 1 w Warszawie, IV klasa, kierunek technik mechatronik, specjalizacja: urządzenia dźwigowe.

Od pierwszej klasy zainteresowały mnie zajęcia techniczne, chętnie uczyłem się tych przedmiotów i miałem nawet dobre wyniki w nauce – mówi Krzysztof. – Nauczyciele motywowali mnie do pracy i doskonalenia się. Moje ulubione przedmioty to elektrotechnika, pneumatyka, elektropneumatyka, programowanie sterowników PLC, projektowanie części. Szeroko pojęta technika stała się moją pasją. Zacząłem ją zgłębiać od elektroniki poprzez mechanikę i obróbkę metali. W drugiej klasie rozpoczął budowę pierwszego projektu – mechanicznego robota. Po niespełna 3 miesiącach projekt był gotowy i został wysłany na ogólnopolski konkurs ''Elektryzująca Pasja''. Projekt zajął pierwsze miejsce.

Pod koniec II klasy zakwalifikował się do uzyskania stypendium firmy Mawilux. Od 3 klasy do chwili obecnej jest stypendystą firmy. Dzięki wsparciu finansowemu zaczął realizować kolejne projekty: rapid board elektryczna deskorolka, pojazd badawczy podziemi, edukacyjna makieta windy ze sterowaniem przekaźnikowym, pojazd hybrydowy.

Projekt rapid board został wyróżniony w Olimpiadzie Innowacji Technicznej oraz w kolejnej edycji konkursu Elektryzująca Pasja.

Teraz jego kolejny projekt 3wayhybrid pojazd hybrydowy zakwalifikował sie do konkursu Innowacji Technicznej oraz do ogólnopolskiego konkursu EXPLORY 2014. Tych sukcesów jest oczywiście więcej. Uczestniczył w praktykach zagranicznych w ramach programu Leonardo da Vinci, uzyskał europejski certyfikat ECDL CAD. Reprezentował szkołę w ogólnopolskich zawodach programowania robotów TOPBOT, turnieju maszyn wodnych i wiatrowych, warszawskim konkursie wiedzy technicznej.

Co po maturze? – Zamierzam podjąć naukę na Politechnice Warszawskiej – mówi Krzysiek. – Ale jeszcze myślę nad wyborem kierunku studiów. W obecnej chwili moim faworytem jest SiMR. W wolnym od nauki czasie od nauki gram w koszykówkę, siatkówkę, biegam. Bardzo chętnie spędzam czas ze znajomymi. Wieczorami tworzę kolejne projekty, dociekam nowych rozwiązań poszukuję inspiracji.

Kamil Stasiak, Technikum Elektroniczne im. Obrońców Lublina 1939 w Lublinie, IV klasa.

Kamil twierdzi, że w marcu 2013 roku przeżył najszczęśliwsze dni w swoim życiu. Zwycięstwo w XXXV Ogólnopolskiej Olimpiadzie Wiedzy Elektrycznej i Elektronicznej organizowanej przez AGH było zwieńczeniem jego ciężkiej pracy. – Przekonałem się wtedy, że było warto poświęcać całe dnie na naukę – twierdzi Kamil.

Wybrał Technikum Elektroniczne w Lublinie, ponieważ z doświadczenia swojej rodziny wiedział, że technikum świetnie potrafi przygotować do zawodu i spełnienia oczekiwań przyszłych pracodawców. Początkowo nie spodziewał się tak dużych naukowych osiągnięć. Jego celem było zdobycie wiedzy, która umożliwi mu pracę bezpośrednio po ukończeniu szkoły średniej. W nauce widział sposób na poprawę mojej sytuacji materialnej, która mówiąc wprost była nie najlepsza. – Obawa o brak funduszy na ukończenie szkoły zmotywowała mnie dodatkowo do nauki – moim celem stało się Stypendium Prezesa Rady Ministrów – mówi Kamil. – Udało mi się sprostać temu zadaniu, średnia ocen wynosząca 5,64 była najwyższą średnią w szkole, co zapewniło mi upragnione stypendium. W pierwszej klasie moimi ulubionymi przedmiotami były podstawy elektrotechniki i elektroniki, matematyka oraz chemia. Pomimo że w czasie pierwszego roku nauki nie miałem w tym czasie żadnej styczności z moim zawodem, nauczyłem się podczas niego ciężkiej pracy i systematyczności, co w dużym stopniu pomogło mi w dalszej edukacji.

W drugiej klasie po raz pierwszy – jak wspomina – „spotkał” się z teleinformatyką. Zainspirowany przez panią profesor Grażynę Mrozińską-Hotloś opowieściami o laureatach olimpiad postanowił spróbować swoich sił w walce o ten tytuł. Początkowo jednak bez sukcesów, ale nie demotywowało go to, ponieważ wiedział, że ma przed sobą jeszcze dwa lata nauki w szkole średniej. Trzecia klasa przyniosła pewne zmiany. Po pierwsze Kamil skupił swoją uwagę jedynie na matematyce i przedmiotach zawodowych, przedmioty humanistyczne zeszły na drugi plan, a co za tym idzie średnia. Wszystko postawił na olimpiady. I w 2013 roku dopiął swego – zwyciężył. Jako laureat ma przepustkę na wszystkie uczelnie, ale jak mówi nie przestaje poszerzać swojej wiedzy. Nauka nadal sprawia mu wiele przyjemności., a do tego pomaga w nauce kolegom.

Postanowi kontynuować naukę na Politechnice Warszawskiej na kierunku telekomunikacja, ze specjalizacją teleinformatyka. – Zdecydowałem się na PW, ponieważ uważam, że jest najlepszą uczelnią techniczną w Polsce, a ponadto w Warszawie będzie mi łatwiej znaleźć pracę – twierdzi Kamil.

Dominik Górni, Technikum Łączności nr 14 w Krakowie, laureat Ogólnopolskiej Olimpiady Wiedzy Elektrycznej i Elektronicznej „Euroelektra”.

Długo zastanawiałem się nad wyborem szkoły średniej. Nie mogłem się zdecydować ani nad jej rodzajem ani kierunkiem – mówi Dominik. – Wybór padł na technikum z jednego prostego powodu – jestem człowiekiem z natury praktycznym, który lubi wykorzystywać zdobytą wiedzę w prawdziwym życiu. Zaś obrany profil technika elektronika wydawał mi się bardzo interesujący i na czasie.

Początki nauki w technikum były trudne – nowi nauczyciele, nowe środowisko, nowe przedmioty, jednak dzięki ustaleniu pewnych priorytetów udało mu się odnaleźć. Start w olimpiadach zawodowych umożliwił uczestnictwo w spotkaniach Koła Olimpijskiego prowadzonego w szkole pod czujnym okiem mgr Andrzeja Łanuszki, jednak sukcesy nie przychodzą znikąd i dopiero ciężka praca i pomoc ze strony nauczycieli przyniosła efekty.

Poza przedmiotami zawodowymi uwielbiam matematykę. Dla mnie, w przeciwieństwie do większości rówieśników, jest ona niezwykle ciekawa, logiczna i prosta. Może moja sympatia wynika, z tego, że już od gimnazjum trafiam na nauczycieli matematyki, którzy pozwalają mi się rozwijać?

Szkoła to jednak nie wszytko. Bardzo ceni sobie spotkania z przyjaciółmi. To oni w dużej mierze motywują go do pracy, jednak nie pozwalają również na to, bym zbytnio zapędził się w naukę. Bo życiem trzeba się cieszyć. W wolnych chwilach lubi również poczytać książkę, najczęściej wybór pada na gatunek fantasy bądź też oglądnąć serial.

Jestem człowiekiem, który raczej nie wybiega myślami daleko w przyszłość, staram się raczej żyć teraźniejszością, może to mi pozwala na osiąganie dobrych wyników? – zastanawia się Dominik. – Z tego też powodu nie jestem jeszcze pewien, co zrobię po maturze. Obecnie jednak myślę, że mój wybór padnie na AGH. Myślę nad studiami technicznymi o tematyce powiązanej z moim obecnym profilem – elektroniką. Zastanawiam się również nad kierunkiem matematycznym.

Andrzej Cader, Technikum Łączności nr 14 w Krakowie

Andrzej twierdzi, że wśród tylu dobrych krakowskich liceów i techników ciężko było znaleźć tę najlepszą szkołę, do tego o profilu zgadzającym się z jego zainteresowaniami i pasjami. Teraz jest przekonany, że Technikum Łączności było trafną decyzją.

Jeszcze przed wyborem szkoły ponadgimnazjalnej interesowała mnie technika komputerowa – opowiada Andrzej. – Lubiłem majsterkować przy komputerach, instalować różnorakie programy, a przede wszystkim tworzyć! Podejmując tutaj naukę wiedziałem, że nie będzie łatwo ale byłem także przekonany, że dzięki tej szkole będę mógł rozwinąć skrzydła. Wszystkie moje aspiracje zostały spełnione! To tutaj poznałem, jak profesjonalnie zająć się wszystkim tym, co jest związane z komputerami i sieciami oraz oprogramowaniem.

Swój talent odkrył poznając zasoby Szkolnego Studia Telewizyjnego. Zainteresowały go warsztaty „Youth 4 world” organizowane przez Salezjański Wolontariat Misyjny. Na tych zajęciach dowiedział się, jak zrobić dobry reportaż. Uczył się od ludzi, którzy mieli z tym styczność od wielu lat realizując m.in. materiały video z wyjazdów do Krajów Trzeciego Świata. Brał udział w zajęciach z rejestracji, odtwarzania i cyfrowej obróbki obrazu i dźwięku organizowanych w ramach projektu Modernizacja Kształcenia Zawodowego w Małopolsce. Zajęcia były prowadzone w Studiu Telewizyjnym ZSŁ. Prowadził je Zygmunt Parzelka – opiekun studia, dzięki któremu poznał wszelkie tajniki działania kamer telewizyjnych, mikserów audio-video, programów do montażu oraz wielu innych urządzeń niezbędnych do obróbki obrazu i dźwięku.

Tworzeniem krótkich form filmowych zajmuję się nadal i nie zapowiada się, żebym szybko z tym skończył – podkreśla Andrzej.

Nagrywam uroczystości szkolne, imprezy, krótkometrażowe filmiki na zlecenia. Na swoim koncie mam także sukces w konkursie „Mam zawód. Mam fantazję” zorganizowanym przez Urząd Marszałkowski. W branży informatyczno-elektronicznej razem z Piotrkiem Chrycem zajęliśmy pierwsze miejsce.

W przyszłości chciałby się dostać do Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi na specjalność sztuka operatorska.

© 2015 Perspektywy.pl   O nas | Patronaty | Zastrzeżenia prawne | Znak jakości | Sklep | Reklama | Kontakt