MegaBaza edukacyjna Perspektywy®


Komputer nie wyłączy artysty

Z prof. Zdzisławą Ludwiniak – kuratorem wystawy Grafika WIT w Muzeum Plakatu, i dr Anną Kłos – pełnomocnikiem dziekana ds. kierunku Grafika w Wyższej Szkole Informatyki Stosowanej i Zarządzania w Warszawie rozmawia Marek Kuleta.

Czy w dobie zaawansowanych programów komputerowych do tworzenia grafiki łatwo czy trudno być artystą? Wydawać się może, że programy te wyręczają artystę w procesie tworzenia i obecnie każdy, nawet jeśli nie trzymał w ręku ołówka, węgla czy pędzla, przy użyciu komputera może się podjąć działań artystycznych.

Z. Ludwiniak: Nie ma nigdy czasów łatwych dla artysty. Dzisiejsze czasy nie niosą żadnych innych wyzwań niż sto lat temu. Nic nie może wyręczyć myślenia artysty, ani wyłączyć myślenia. Każdy, kto nie trzymał w ręku ołówka, węgla czy pędzla, może podjąć się działań przy użyciu komputera i jak wiemy, wielu to czyni,  ale czy to są działania artystyczne?

Potrafimy dosyć łatwo oddzielić to, co jest sztuką, od tego, co nią na pewno nie jest. Programy komputerowe nigdy nie zastąpią artysty w procesie tworzenia. Komputer, nawet jeśli posiada bardzo wiele możliwości, jest tylko maszyną, jest narzędziem w ręku człowieka. I teraz wszystko zależy od tego jaki to jest człowiek. Jak wyedukowany i uformowany.

A. Kłos: Rozwój technologii cyfrowych nigdy nie był tak dynamiczny jak obecnie. Korzystanie z komputerów stało się czymś naturalnym. Zgadzam się z panią profesor Ludwiniak, że programy komputerowe nigdy nie wyręczą artysty. Posiadanie komputera i programów graficznych nie czyni
z człowieka grafika komputerowego, tak jak posiadanie pędzla nie jest równoznaczne z byciem artystą-malarzem. Podkreślmy to wyraźnie – to tylko narzędzia.

A czy grafika, powstała przy użyciu programów komputerowych, jest dziełem sztuki? 

Z. Ludwiniak: To czy obcujemy z dziełem sztuki czy też nie – jest przez nas odczuwane. Dzieła sztuki nie mają reguł ani kryteriów, według których powstają. Dzieło sztuki nie powstaje według przepisu i na zamówienie. Tak było w przeszłości, tak jest i w dobie komputerów. Współcześnie mamy wiele przykładów, jak wspaniałe dzieła powstają przy pomocy technik komputerowych.

Istnieje to magiczne słowo „talent”, którym w różny sposób każdy z nas jest obdarowany, choć nie wiadomo według jakich reguł. Chcę powtórzyć za Wasylem Kandyńskim, że artysta za powierzony mu talent jest odpowiedzialny i musi się odwdzięczyć, a myśli, czyny i uczucia artysty tworzą odpowiedni klimat i są tworzywem dzieła sztuki.

Co więc przesądza, że mamy do czynienia z profesjonalnym grafikiem komputerowym? Mam tu na myśli odczucia nie tylko przeciętnego odbiorcy, który styka się na co dzień z grafiką komputerową, ale także potencjalnego pracodawcy, który spośród grona kandydatów musi w dość krótkim czasie wybrać tego najlepszego.

Z. Ludwiniak: Komputer, właśnie jako narzędzie, będzie inaczej funkcjonował w ręku dojrzałego, świadomego artysty, a inaczej w ręku kogoś, kto tej świadomości nie ma odpowiednio rozwiniętej. Student, który posiada za sobą edukację w zakresie malarstwa, rysunku czy grafiki warsztatowej, otrzymuje odpowiedni szlif. To wielka tajemnica obcowania ze sztuką czystą, która człowieka odmienia w sposób na pozór niezauważalny, ale skuteczny. Czyni go bardziej wrażliwym i czujnym. To widzimy obserwując rozwój naszych studentów.

A. Kłos: Aby wykształcić profesjonalnego grafika potrzebny jest cały proces edukacyjny, z wachlarzem rozmaitych specjalistycznych przedmiotów, związanych z różnymi dziedzinami sztuki (zarówno tradycyjnymi, jak i opartymi o najnowsze technologie). Nasz kierunek oferuje studentom właśnie taką nowoczesną edukację na wzór najlepszych na świecie uczelni o podobnym profilu. I tu warto dodać, że o ile w akademiach sztuk pięknych nacisk kładzie się na techniki tradycyjne, to u nas przede wszystkim na technologie cyfrowe.

O tym, jak różnorodne dziedziny sztuki reprezentują nasi wykładowcy świadczy właśnie wystawa pt. Grafika WIT w Muzeum Plakatu w Wilanowie. Znajdziemy na niej malarstwo (współczesne, a także nawiązujące do tradycji), rysunek, typografię, fotografię, plakat, kolaż, instalacje oraz multimedia. W naszych szeregach są najwyższej klasy specjaliści z różnych dziedzin grafiki i designu z całego kraju. Wśród nich młodzi doktorzy, praktycy, biegle posługujący się komputerami, którzy uczą za jednym zamachem zasad projektowych, dobrego smaku i użytecznej, niezbędnej techniki.

Studiowanie Grafiki na uczelni technicznej, jaką de facto jest WIT, wydaje mi się jednak dość niecodziennym pomysłem. Wybierając taki kierunek, zdecydowałbym się raczej na ASP. Dużo mają Państwo kandydatów na te studia?

A. Kłos:  Najlepiej odpowiedzą na to liczby. Otóż kierunek Grafika istnieje w WIT dopiero 3 lata, a studiuje u nas już ponad 500 studentów, zaś kadra liczy ponad 50 osób. I choć kierunek ten nie wypuścił jeszcze absolwentów, już otrzymał uprawnienia do prowadzenia studiów II stopnia.

Moim zdaniem tajemnica sukcesu tkwi właśnie w połączeniu najnowocześniejszych technologii, nauki (jest to spuścizna wieloletniej tradycji uczelni) i wybitnej kadry polskich artystów. To fantastyczna mieszanka sztuki i nowoczesnej techniki. Precyzyjnie napisany program kierunku, z naciskiem na najnowsze technologie, wychodzi naprzeciw oczekiwaniom naszych kandydatów oraz zmieniających się warunków na rynku pracy.

Z. Ludwiniak: Rzeczywiście, trzeba przyznać, że pomysł władz Wyższej Szkoły Informatyki Stosowanej i Zarządzania w Warszawie zaproszenia do współpracy wybitnych twórców – aby związek nauki i sztuki owocował w edukacji młodego pokolenia – sprawdza się w praktyce i przynosi doskonałe efekty, które możemy oglądać na wystawie w Muzeum Plakatu.

Dziękuję za rozmowę.

Komputer nie wyłączy artysty 

© 2019 Perspektywy.pl    O nas | Patronaty | Polityka Prywatności | Znak jakości | Reklama | Kontakt