MegaBaza edukacyjna Perspektywy®


27 czerwca br. minister edukacji Anna Zalewska wyjawiła założenia reformy edukacji, w tym najważniejszej tego dnia decyzji  o nowej strukturze szkolnictwa, która ma ruszyć od września 2017 roku, a w pełni będzie funkcjonować od roku szkolnego 2022/2023. Prezentacja "Uczeń. Rodzic. Nauczyciel - dobra zmiana", podsumowująca półroczną debatę o najistotniejszych problemach polskiej edukacji odbyła się w Toruniu. Szefowa MEN wybrała to miasto, bo jak wyjaśniała, to tam rozpoczął się ruch w obronie gimnazjów. I inicjatorzy tego ruch pierwsi dowiedzieli się, że jednak gimnazjów nie obronili. Od 2017 roku ma być tak: 

Wraca 8-klasowa szkoła powszechna, w tym poziom wczesnoszkolny w klasach 1-4 oraz poziom gimnazjalny w klasach 5-8 (zamiast 6 letniej szkoły podstawowej i 3.letniego gimnazjum)

Wraca 4-letnie liceum (zamiast 3.letniego)

lub wraca 5-letnie technikum (zamiast 4.letniego)

lub dwuetapowa szkoła branżowa (pierwszy etap – 2 lata, drugi -3 lata, w sumie 5 lat) (zamiast szkoły zawodowej, dziś trwającej od 2 do 3,5 lat)

Celem tej reformy jak podkreślała minister Zalewska, jest "wprowadzenie cykliczności etapów szkolnych", m.in. przez wzmocnienie edukacji wczesnoszkolnej i powrót do czteroletniego liceum ogólnokształcącego oraz uratowanie potencjału polskiej edukacji w obliczu katastrofalnego niżu demograficznego.

Reforma ma być wprowadzana stopniowo. Pierwsi uczniowie rozpoczną naukę w szkołach powszechnych w przyszłym roku szkolnym. Uczniowie klasy I i VII szkoły powszechnej już mają się uczyć według nowej podstawy programowej. W klasie IV pojawi się propedeutyka do przedmiotów, mająca złagodzić dotychczasowe przechodzenie z edukacji wczesnoszkolnej do nauczania przedmiotowego. Przejście to ma złagodzić także to, że IV klasy mają mieć tego samego wychowawcę, którego miały przez trzy pierwsze lata szkoły Zmiany dotkną także programy szkolne. - Uczeń musi znać swoją literaturę i swoją historię. Musi budować swoją tożsamość, żeby być patriotą gospodarczym - mówiła Anna Zalewska. Dlatego planuje zwiększenie liczby godzin na nauczanie historii, wprowadzenie korelacji między WOS, historią i językiem polskim - to tylko początek. Do programów mają też trafić wycieczki do miejsc pamięci i promowanie czytelnictwa. Minister zapowiedziała również utworzenie podstawy programowej dla godziny wychowawczej.

Resort edukacji chce, by uczniowie więcej czytali i bardziej interesowali się historią swojej ojczyzny. - Uczeń ma mieć określone kompetencje, znać świetnie matematykę, język obcy, informatykę, my dokładamy do nich dwie kolejne kompetencje - znajomość literatury oraz historii swojego narodu, po to, by być patriotą gospodarczym - zaznaczała Zalewska. W tym celu MEN rozpocznie inwestycję w rozwój czytelnictwa, dotyczyć to ma zwłaszcza mieszkańców mniejszych ośrodków. Uruchomiony zostanie program "Książka w każdym domu". Powstanie propozycja kanonu lektur dla rodziców dzieci wychowania przedszkolnego, a także zwiększenie nakładów na rozwój wiejskich bibliotek. Biblioteki mają stać się miejscami atrakcyjnymi dla młodych ludzi. Od 2017 roku w szkołach będą organizowane lekcje cichego czytania w bibliotekach. Zaś zajęcia dla najmłodszych będą rozpoczynać się od 15 minut czytania książek.

W ciągu dwóch lat każda szkoła ma mieć dostęp do internetu szerokopasmowego (270 mln zł z UE na budowę infrastruktury, 120 mln zł na szkolenie nauczycieli), wystartować mają lekcje programowania. - Uruchamiamy program pt. "Aktywne tablice", w każdej klasie będą tablice multimedialne - dodawała. Program ma doprowadzić do wyrównania szans uczniów, dlatego szkoły, które już mają tablice, nie mają co liczyć, że dostaną nową. Zapowiedziała też zmiany w programie nauczania języków obcych. - Niedopuszczalna jest sytuacja, w której na każdym etapie edukacyjnym naukę zaczyna się od "I am" - ostro komentowała.

Przewidziano trzyletni okres przejściowy, w tym czasie klasy VII (odpowiadające obecnie I klasie gimnazjum) będą mogły znajdować się albo w budynku gimnazjum, albo szkoły podstawowej. Docelowo klasy I-IV i V-VIII mają być połączone w jedną szkołę. Jednocześnie uczniowie pozostałych roczników będą kończyć rozpoczęty cykl nauczania w szkołach podstawowych i gimnazjach.. W roku szkolnym 2019/2020 będzie po raz pierwszy nowa rekrutacja do liceów, techników i szkół branżowych, wówczas spotkają się dwa roczniki - po VIII klasie szkoły powszechnej i III gimnazjum. W jaki sposób przebiegnie rekrutacja? Nie wiadomo, trwa dyskusja na temat egzaminów i nie ma jeszcze decyzji w tej sprawie.

Jesienią powinien być gotowy projekt ustawy mówiący o nowym ustroju szkolnym, "po to, by dla kilku roczników mieć gotową podstawę programową i podręczniki".

W liceach - w okresie przejściowym, czyli do pojawienia się w 2019 r. pierwszych absolwentów szkół powszechnych - nauka będzie prowadzona według tzw. starej podstawy programowej, czyli tej, która obowiązywała przed 2012 r., wprowadzonej przez Katarzynę Hall. Ale szefowa MEN zapowiedziała już takie zmiany programowe, jak m.in. wprowadzenie korelacji między historią, językiem polskim a wiedzą o społeczeństwie. Szczególną uwagę poświęciła lekcjom historii - proponuje zwiększenie ich liczby i wycieczki do miejsc historycznych (rozwiązania finansowe tej kwestii mają być zaprezentowane już 1 września). Padła także propozycja obowiązkowego wolontariatu, który ma być nauką odpowiedzialności za siebie i drugiego człowieka. To nie tylko akcje charytatywne. Wolontariat to też robienie zakupów sąsiadce - tłumaczyła Zalewska. Na razie nie podała żadnych szczegółów, oprócz tego, że wolontariat ma być też obowiązkowy dla nauczycieli i brany pod uwagę przy ocenie ich pracy.

Inną formę będą miały również egzaminy zewnętrzne. Proponowane przez MEN zmiany są następujące: wprowadzenie mechanizmu umożliwiającego coroczne zrównywanie wyników egzaminów w kolejnych latach; uproszczenie procedur maturalnych; większa liczba pytań otwartych, problemowych, wymagających kojarzenia faktów i wyciągania wniosków na egzaminach wewnętrznych; zmiana formuły egzaminu ustnego z języka polskiego i języków obcych; rozszerzenie form e-oceniania na inne przedmioty egzaminacyjne.

W 2017 r. mają ruszyć też pierwsze szkoły branżowe, co minister edukacji narodowej Anna Zalewska zapowiedziała kilka dni wcześniej  (24.06). W zakresie szkolnictwa zawodowego rząd będzie zmierzał do wprowadzenia systemu dualnego, które ma być realizowany wspólnie z przedsiębiorcami i w ten sposób lepiej odpowiadać na potrzeby gospodarki i rynku pracy. Pracodawcy mają mieć wpływ na tworzenie nowych zawodów oraz podstawy programowej. Mają stanowić też wsparcie kadrowe dla szkół i być zaangażowani w proces egzaminowania. Docelowo bowiem całość kształcenia praktycznego, łącznie z egzaminem, miałaby się odbywać u pracodawców

Zmianie ma ulec także struktura kształcenia zawodowego. Będzie ona polegała na utworzeniu dwustopniowej szkoły branżowej. Dwustopniowa szkoła branżowa będzie realizowała kształcenie zawodowe; w ramach I stopnia zdobyć będzie można pierwszą kwalifikację zawodową, np. mechanika pojazdów samochodowych, w II stopniu - drugą kwalifikację, czyli np. technika pojazdów samochodowych". Po II stopniu można będzie zdawać maturę zawodową (obowiązkowe na niej będą egzaminy z języka polskiego, obcego i matematyki) i pójść po niej na wyższe studia zawodowe, które zapewnią tytuł licencjata. Jeśli młody człowiek będzie chciał kształcić się dalej i zdobyć tytuł magistra, będzie musiał zdać taką maturę, jaką zdają uczniowie liceów i techników.

© 2019 Perspektywy.pl    O nas | Patronaty | Polityka Prywatności | Znak jakości | Reklama | Kontakt