MegaBaza edukacyjna Perspektywy®


 
Opłata za drugi kierunek studiów zniknie? Trybunał Konstytucyjny uznał, że przepisy dotyczące tej odpłatności są niezgodne z konstytucją. Wniosek do TK złożyli w grudniu 2011 r. posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Czytając uzasadnienie sędzia sprawozdawca Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz przypomniała, że studia stacjonarne na uczelniach publicznych są bezpłatne. Zapisy dopuszczają od tej reguły pewne wyjątki, np. pobranie opłat w sytuacji "usług o charakterze ponadstandardowym lub nadzwyczajnym", "świadczeń uzupełniających, z których skorzystanie nie ma wpływu na spełnienie warunków ukończenia studiów lub uzyskane w ich trakcie wyniki" albo "sytuacji wyraźnie zawinionych przez studentów".

- Trybunał uznał, że "świadczenia określone w zaskarżonych regulacjach nie są »niektórymi usługami edukacyjnymi« w rozumieniu ustawy zasadniczej" - powiedziała sędzia sprawozdawca.

Opłaty za studia na drugim kierunku studiów stacjonarnych w uczelniach publicznych wprowadzone zostały w październiku 2011 r. nowelizacją ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym. Przepisy te zakładają, że prawo do bezpłatnych studiów na drugim kierunku mają tylko te osoby, które uzyskają tam prawo do stypendium rektora. Jednak spełnienie kryteriów przyznawania stypendium nie oznacza zawsze, że można je pobierać, ponieważ inne przepisy ustawy mówią, że stypendium rektora można otrzymywać tylko na jednym kierunku studiów, więc jego zdobycie na drugim w praktyce oznacza tylko zwolnienie z czesnego.

Autorzy projektu ustawy uzasadniali w 2011 r., że studenci studiujący na kilku kierunkach, blokowali miejsca innym osobom (zwłaszcza pochodzącym ze środowisk o niższym kapitale kulturowym), które dotychczas musiały płacić za studia. Ówczesna minister nauki, Barbara Kudrycka wyszła z założenia, że prawo do bezpłatnych studiów na drugim kierunku powinni mieć tylko najlepsi.

Zdaniem posłów PiS wprowadzenie odpłatności za drugi kierunek łamie m.in. zapisane w ustawie zasadniczej zasady sprawiedliwości społecznej. Jest również niezgodne z przepisem konstytucji, który mówi, że nauka w szkołach publicznych jest bezpłatna, choć ustawa może dopuścić świadczenie niektórych usług edukacyjnych przez publiczne szkoły wyższe za odpłatnością.

Poseł PiS Stanisław Piotrowicz podkreślił dzisiaj, że wprawdzie konstytucja nadaje uczelniom publicznym prawo do pobierania opłat za niektóre usługi edukacyjne, ale ustawa nie daje uczelni możliwości wyboru – zobowiązuje uczelnie do pobierania opłat od studentów, którzy studiują na drugim kierunku, a którzy nie spełnią określonych warunków. Dlatego, według niego, opłaty za drugi kierunek studiów są sprzeczne z zapisami konstytucji.

Zdaniem Piotrowicza, przepisy znowelizowanej ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym stawiają studenta "w sytuacji bardzo niejasnej i niepewnej". Wyjaśnił, że student będzie zwolniony z opłat, kiedy wyniki jego kształcenia pozwolą zaliczyć go do 10 proc. najlepszych studentów. Piotrowicz zaznaczał, że nawet jeśli student założy, że będzie się starał i że będzie się rzetelnie kształcił i nawet jeśli osiągnie dobre wyniki, nie zagwarantuje sobie zwolnienia z opłat.

(jam)
Źródło: PAP
© 2019 Perspektywy.pl    O nas | Patronaty | Polityka Prywatności | Znak jakości | Reklama | Kontakt