Uczeń potrzebuje mistrza
Najlepsze liceum w Polsce

Uczeń potrzebuje mistrzaMisją Gdyńskiej Trójki jest wychowywanie i kształtowanie człowieka zacnego oraz godziwego, oddanego swej wspólnocie obywatela, chroniącego dziedzictwo narodowe i dbającego o wartości cywilizacji współczesnej – czytamy w statucie szkoły. Te podniosłe zapowiedzi są tu realizowane na co dzień.

Współczesna młodzież nie jest ani gorsza, ani lepsza od tej z dawnych lat – mówi Wiesław Kosakowski, dyrektor szkoły. – Jest inna, bo inne jest otaczające ją środowisko. Chociażby środowisko techniczne. Aby skutecznie przekazać wiedzę uczniom, nauczyciel musi obecnie używać innego „języka dydaktycznego” i być oswojony z tabletem, kalkulatorem graficznym, tablicą interaktywną itp. Ale żadne najnowocześniejsze pomoce dydaktyczne mu nie pomogą, jeżeli będzie słabym pedagogiem, a przede wszystkim jeżeli nie będzie dla uczniów autorytetem-mistrzem, którego tak naprawdę potrzebuje i poszukuje każdy uczeń. Sądzę, że dzisiejsza młodzież ma podobne cele do tych, jakie miała młodzież z dawnych lat. Chyba wielki Kotarbiński użył takiego określenia: „pracuj uczciwie i nie bądź gałganem”.

Każdego roku w Gdyńskiej Trójce uczy się ok. 500 licealistów, w tym ponad 100 w klasach matury międzynarodowej IBO-Diploma Programme. Pochodzą ze wszystkich regionów Polski. Niektórzy z nich przyjechali „po naukę” nawet spoza granic Polski (USA, Wielka Brytania, Niemcy, Szwecja, Chiny, Brazylia, Rosja, Czechy...). Jednak większość uczniów jest z aglomeracji trójmiejskiej i jej najbliższych okolic (ponad 40% jest z Gdyni, 10% z Gdańska). W szkolnym internacie zakwaterowani są też tacy, którzy do domu mają nawet kilkaset kilometrów. Wiedzą, że warto tu przyjechać.

Nie samą nauką…

Pedagodzy Gdyńskiej Trójki nie tylko uczą, ale i wychowują, współpracując z domem rodzinnym ucznia. Bardzo ważną rolę w wychowywaniu uczniów szkoły pełni wolontariat. Zarówno licealiści, jak i gimnazjaliści bardzo chętnie biorą udział w różnego rodzaju akcjach charytatywnych, takich jak: Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, Być jak Święty Mikołaj, Góra grosza, Starszy brat, starsza siostra. Bardzo często organizują je sami lub wspólnie z nauczycielami, np.: zbiórka pieniędzy dla dzieci-ofiar ataku terrorystycznego na szkołę w Biesłanie, na remont placówki oświatowej w Krakowie, która ucierpiała podczas powodzi, zbiórka pieniędzy na świąteczne prezenty dla dzieci z trójmiejskich domów dziecka, na gdyńskie „Ciapkowo” (schronisko dla psów) oraz na wykup koni przeznaczonych na rzeź itd… Wielu uczniów opiekuje się osobami starszymi i schorowanymi, pomaga w szpitalach oraz hospicjach. W szkole działa teatr, kabaret, kilka zespołów muzycznych. Prowadzone są bardzo liczne zajęcia sportowe i rekreacyjne.

Daleko od domu

Niezwykle odpowiedzialna i często bardzo trudna działalność wychowawcza prowadzona jest przez pedagogów w internacie, który jest praktycznie pierwszym, a nie drugim domem dla wielu uczniów. W każdym roku szkolnym mieszka tu pod opieką 9 wychowawców w trzy- lub czteroosobowych pokojach ponad 130 licealistów i kilkoro gimnazjalistów. Z uwagi na sytuację finansową lub znaczną odległość, niektórzy uczniowie decydują się na podróż na trasie: szkoła – dom rodzinny tylko raz w miesiącu.
Wielką rolę w wychowywaniu uczniów, oprócz nauczycieli i wychowawców, mają do spełnienia pedagog szkolny i psycholog. III LO w Gdyni było jedną z pierwszych szkół w Polsce, w której zatrudniony został na początku lat 90. ubiegłego wieku psycholog wspierający nauczycieli i wychowawców, a także rodziców w procesie wychowywania uczniów. Ale odpowiedzialni za wychowanie uczniów czują się wszyscy pracownicy szkoły, także ci zatrudnieni w administracji czy ochronie.

Wielokulturowi i wszechstronni

Gdynia jest otwarta na „otwartych” młodych ludzi, co sprawia, że przyjeżdżający do Trójki uczniowie z całej Polski i spoza jej granic czują się tu dobrze. Fakt, że reprezentują tak wiele środowisk społecznych, kulturowych, religijnych i geograficznych stanowi nadzwyczajną edukacyjną wartość dodaną, docenianą przez uczniów oraz ich nauczycieli.

Szkoła realizuje także system zrównoważonego rozwoju w odniesieniu do uczniów: istnieje np. zasada, że liczba godzin spędzonych na nauce musi być zrównoważona taką samą liczbą godzin spędzonych w sali gimnastycznej.

Dyrektorowi marzy się zniesienie XIX-wiecznego systemu klasowo-lekcyjnego obowiązującego nadal w XXI wieku (zgodnie zresztą z archaicznym polskim prawem oświatowym), a także odejście od szufladkowego systemu organizacji nauczania. W zamian tego widzi możliwość pogłębionej nauki na przykład: filozofii i biologii w połączeniu z historią – tak jak jest to możliwe w klasach matury międzynarodowej.

Vir honestus et bonus civis (zacny człowiek i dobry obywatel) – głosi napis nad wejściem do szkoły. Ta wywodząca się z okresu działalności KEN dewiza także w XXI w. nie traci nic ze swej aktualności.

AWP
Uczeń potrzebuje mistrza