Wybierz zawód

The file ///wyszukiwarka/wybierz_zawod_left.php cannot be included!
It does not exist or is not readable.
Hałas zabija Drukuj Poleć znajomemu

Hałas zabijaNaukowcy z Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu oraz z Politechniki Gdańskiej zbadali poziom hałasu w polskich szkołach. Niby wszyscy wiedzą, jaki jest, ale dobrze stwierdzić to naukowo. Wyniki badania są jednoznaczne - w  polskich szkołach jest znacznie przekroczona dawka hałasu bezpieczna dla słuchu i ogólnego zdrowia dzieci i młodzieży.

Nieco wcześniejsze badania przesiewowe prowadzone przez zespół prof. Henryka Skarżyńskiego, dyrektora Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu w Kajetanach (koło Warszawy) w polskich szkołach wykazały, że ponad 19 proc. pierwszoklasistów i 21,5 proc. uczniów szóstych klas ma zaburzenia słuchu. U starszych dzieci odnotowano jednak większy - niż w młodszej grupie - odsetek tzw. centralnych zaburzeń słuchu. Są one związane ze zmianami na poziomie mózgu i mają charakter trwały.

Zaburzenia są często następstwem hałasu, na który narażeni jesteśmy nie tylko na ulicy, ale też w dyskotekach, w czasie słuchania muzyki z odtwarzaczy MP3 oraz w szkole. Dlatego specjaliści z Instytutu we współpracy z naukowcami z Politechniki Gdańskiej zdecydowali się na pionierskie badania polegające na pomiarach hałasu w polskich szkołach. W projekcie tym wykorzystano stworzony przez gdańskich badaczy system monitorowania hałasu, który w ostatnich kilku latach otrzymał liczne nagrody na krajowych i międzynarodowych targach wynalazczości.

Jednym z jego elementów są bezobsługowe stacje monitorowania hałasu, które można montować np. przy ruchliwych węzłach komunikacyjnych. Zebrane przez nie dane są analizowane przy pomocy specjalnego oprogramowania i mogą być wykorzystane m.in. do tworzenia map rozkładu hałasu w całym mieście. Takie stacje zamontowano w dwóch warszawskich szkołach podstawowych na początku grudnia 2008 r. Uzyskane do tej pory wyniki są alarmujące. Wynika z nich, że w polskich szkołach przekroczona jest znacznie bezpieczna dawka hałasu, zwłaszcza na przerwach - podkreślił prof. Andrzej Czyżewski z Katedry Systemów Multimedialnych Politechniki Gdańskiej. 

Za bezpieczne uważa się natężenie dźwięków do poziomu 85 dB (decybeli), tymczasem hałas podczas przerw dochodził w obydwu szkołach do 110 dB.W dużym stopniu związane to jest z tym, że korytarze stanowią zupełnie niewytłumione studnie, w których hałas doskonale się rozprzestrzenia - ocenia Czyżewski. Jego zdaniem adaptacja akustyczna budynków szkolnych, polegająca na wyciszeniu korytarzy, wcale nie musi być kosztowna. Ale dla budżetu szkół może to być za duży wydatek. Dlatego ważną rolę do odegrania mają tu samorządy lokalne.

Opracowany przez gdańskich naukowców system daje też możliwość oszacowania wpływu hałasu na słuch. Pozwala na to autorska koncepcja dozymetrii hałasowej, dzięki której naukowcy mogą stworzyć coś na kształt ucha w komputerze. Badania przy pomocy tego programu wykazały, że poziom hałasu, na jaki narażone są dzieci w szkole, powoduje po godzinie pogorszenie słuchu, które utrzymuje się przez kolejne 8 godzin. - Innymi słowy, pod wpływem takiego hałasu dzieci słyszące prawidłowo zachowują się tak, jakby miały centralne zaburzenia słuchu. Do dziecka nie dociera część informacji przekazywanych przez nauczyciela, co może pogarszać jego koncentrację uwagi i wydajność nauki oraz powodować rozdrażnienie - tłumaczył prof. Skarżyński. Oczywiście po jednym dniu nic się jeszcze nie stanie, ale często powtarzający się kontakt z takim hałasem może powodować trwałe uszkodzenia słuchu - zaznaczył .

Po zakończeniu badań naukowcy chcą zaprezentować ich wyniki w ministerstwie edukacji oraz władzom szkolnym. Jak oceniają, w zmniejszeniu hałasu w polskiej szkole mogłaby pomóc zmiana organizacji nauki, np. tworzenie mniejszych klas.

Żródło - PAP - Nauka w Polsce