Matura 2013
Czy 2+2= Być albo nie być? Drukuj Poleć znajomemu

Czy 2+2= Być albo nie być?Znajomość podstawowych narzędzi matematycznych jest niezbędna w nowoczesnym społeczeństwie - tak Ministerstwo Edukacji Narodowej tłumaczyło wprowadzenie matematyki jako przedmiotu obowiązkowego w 2010 r. Pod tym skądinąd słusznie brzmiącym zdaniem co roku kryje się stres i niepewność tysięcy maturzystów.


Czy wprowadzenie obowiązku zdawania matematyki na maturze było sensownym pomysłem?

Ula: W Polsce dąży się do wprowadzenia zachodnich standardów nauczania. Matematyka ma być tym przedmiotem, który uczy logicznego myślenia. I dlatego obowiązkowo stała częścią egzaminu maturalnego. Ale ja mam spore wątpliwości, czy akurat egzamin maturalny jest dobrą formą zweryfikowania logicznych zdolności uczniów.

Mateusz: Matematyka rzeczywiście wspomaga logiczne myślenie i uczy konsekwencji w działaniu, czyli tego co nie zawsze na innych przedmiotach występuje. Słuszne wydaje mi się więc wprowadzenie jej do zestawu maturalnego. Choć rzeczywiście forma egzaminu budzi wątpliwości.

Czy zatem decyzja Ministerstwa Edukacji Narodowej była słuszna?

Kamil: Matura jest ważnym egzaminem, pozwala po pierwsze dostać się na studia, po drugie świadczy o poziomie wykształcenia. Żeby ją mieć, powinno się posiadać również wiedzę matematyczną.

Ania: Nie każdy jednak ma "matematyczny" umysł. Po co zatem karać tych, którzy są humanistami, lub posiadają zdolności artystyczne, a nie matematyczne? To dla nich dodatkowy stres i męczarnia.

Wojtek: Tylko, że logiczne myślenie, którego uczy matematyka, pozwala odnaleźć się we współczesnym świecie, a ten wymaga od nas ciągłego kalkulowania. Matura zmusza do opanowania konkretnego zakresu wiedzy.

Piotrek: Mnie ten argument nie przekonuje, bo nie tylko matematyka jest powiązana z logiką. I niesłusznie pomijamy teraz na przykład fizykę i inne przedmioty ścisłe. Logika to wynikowość i ciągłość myślenia. Jedne rzeczy wynikają z drugich i należałoby postawić na umiejętność łączenia faktów i wyciągania wniosków, a niekoniecznie samo liczenie.

Dlaczego zatem, Waszym zdaniem, matematyka została wpisana na listę maturalnych przedmiotów obowiązkowych?

Kamil: Matematyka jest przedmiotem bardziej ogólnym niż chemia, historia czy fizyka. I nie ma co panikować, bo żeby zdać egzamin potrzeba zdobyć tylko 30% maksymalnej ilości punktów, a do tego wystarczy wiedza podstawowa, która zwyczajnie przydaje się w życiu.

Ula: Myślę, że problemem nie jest sam egzamin, ale program nauczania, który wymaga zmian. A ten logicznego myślenia z pewnością nie uczy, bo w szkole stawia się raczej na schematyczne rozwiązywanie równań niż samodzielne myślenie.

Mateusz: W zadaniach rozwiązuje się przede wszystkim problem. Chodzi o to, żeby znaleźć jakieś wyjście, poszukać dostępnych możliwości i takim sposobem dojść do rozwiązania. Tak samo jak problemy rozwiązuje się w życiu. Ten obowiązkowy egzamin ma na celu pokazanie, że matematykę można przełożyć na życie. Ale czy pomysł się sprawdzi, tego nie wiem. Mój rocznik będzie go testował.

Co z humanistami, którzy naukę matematyki kończą na poziomie liceum i nie mają z tym przedmiotem kontaktu na studiach?

Mateusz: Ale matematyka przydaje się także na studiach humanistycznych, wykłada się na nich na przykład statystykę.

Piotrek: Ja postanowiłem zdawać na medycynę i doskonale wiem, czerpiąc z doświadczenia rodziców, którzy są lekarzami i śledząc program studiów, że matematyka nie będzie mi przydatna. Przygotowanie do matury równa się w moim przypadku dodatkowym godzinom nauki, które wolałbym poświęcić na przygotowania do egzaminów na Uniwersytet Medyczny.

Ania: Mnie również matematyka na studiach będzie potrzebna jedynie w minimalnym stopniu. Zresztą ja zwyczajnie nie mam uzdolnień w tym kierunku. Ale moim marzeniem jest architektura, i jeśli nie zamierzam studiować jej na politechnice, to w zupełności wystarcza mi znajomość przedmiotu w stopniu ogólnym. Wolę poświęcić czas na naukę historii sztuki, której w liceum nie ma, doskonaleniu rysunku czy rozwijaniu zainteresowań malarskich.

Jak dużym obciążeniem jest ta matura?

Ania: To dodatkowy, obszerny materiał do opanowania i żeby dobrze na egzaminie wypaść, należy przygotować całość programu. A wybierając się na studia artystyczne, i tak trzeba poświęcić dużo czasu na samodzielne przygotowanie się do egzaminów, bo program szkoły ponadgimnazjalnej pomija przedmioty artystyczne.

Ula: Sama forma tego dodatkowego egzaminu jest bardzo obciążająca. Jeżeli egzaminy będą zorganizowane w tym samym dniu, i będziemy musieli zdawać wersję rozszerzoną bezpośrednio po części podstawowej, to o wyniku nie będzie już świadczyć wiedza, ale poziom odporności na stres i zmęczenie.

Mateusz: Ja mam nieodparte wrażenie, że system ten zmierza w kierunku ponownego wprowadzenia egzaminów na studia, ponieważ świadectwo maturalne jako takie będzie się składało z trzech przedmiotów, a cała reszta zadecyduje o punktach na studia, co stanowi prostą drogę do przeniesienia egzaminów wstępnych z powrotem na uczelnie.

Ania: Myślę, że to byłoby dużo lepsze rozwiązanie niż obowiązkowa matura z matematyki. Bo wybierając kierunek studiów, człowiek chce poznać daną dziedzinę i już w liceum zaczyna uczyć się tego, co najbardziej go interesuje. Niepotrzebny jest dodatkowy stres i obawa, że niezdany egzamin z matematyki przekreśli komuś plany dalszego kształcenia.

Piotrek: Dla mnie obowiązkowa matura z matematyki będzie oznaczała jedynie dodatkowe godziny pracy. Wolałbym skupić się na biologii, chemii lub fizyce. I nie jest to kwestia uzyskania 30% maksymalnej punktacji, ale zbędny stres i poniekąd strata czasu.

Ania: Matura bezpośrednio przekłada się na naszą przyszłość i nikt nie chce jej powtarzać. Nie wyobrażam sobie, że musiałabym zdawać matematykę, bo takie obawy towarzyszyłby mi cały czas. A ostatnie miesiące nauki w liceum powinny być okresem skupienia, a nie przerażenia.

Dyskusję prowadziła:
Anna Bełcik

Lubię to!