Uniwersytet Jagielloński najlepszą uczelnią w Polsce!

Wielkim zwycięzcą Rankingu Szkół Wyższych 2012 jest Uniwersytet Jagielloński, przed Uniwersytetem WarszawskimUniwersytetem im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Przodującą pozycję wśród uczelni niepublicznych umocniła Akademia Leona Koźmińskiego w Warszawie.

Marka UCZELNI Drukuj Poleć znajomemu

Uniwersytet Jagielloński powrócił na pierwsze miejsce w rankingu najlepszych uczelni w Polsce. Swojego „odwiecznego” rywala, Uniwersytet Warszawski, wyprzedza wprawdzie o włos, ale w tym roku jest to włos minimalnie grubszy niż poprzednio.

Uniwersytet Jagielloński wzmacnia te swoje obszary, które i tak ma mocne, zdobywając nagrody dodatkowe w kategoriach: uczelnia o najwyższej efektywności naukowej, najwyższy prestiż wśród kadry akademickiej oraz lider publikacji.

 


 

Jesteśmy skromnym, wielkim uniwersytetem i nie zakładamy, że wszyscy nas znają – odpowiada prof. dr hab. Karol Musioł, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego wszystkim pytającym, dlaczego uczelnia z takimi tradycjami prowadzi kampanię promocyjną. – Proces doceniania czy wybierania lepszych uczelni już się zaczął, widzimy go bardzo wyraźnie od kilku lat – przekonuje rektor. Fakt, że ciągle mamy od 3 do 4 kandydatów na jedno miejsce, nie znaczy, że nie zależy nam na najlepszych kandydatach na studia. Promocja jest może mniej ważna w przypadku kandydatów na pierwszy poziom studiów, ale staje się coraz ważniejsza na drugi poziom studiów i studia doktoranckie, bo to powinna być specjalność UJ jako uniwersytetu badawczego.

Nie zmienia to faktu – wielokrotnie podkreślał rektor – że UJ jest jedną z najlepszych uczelni w Polsce i znaną marką na poziomie europejskim i światowym – jako jedna z dwóch polskich uczelni (drugą jest oczywiście Uniwersytet Warszawski) notowana w czołówce głównych rankingów światowych. Po wejściu nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym, dyplomy będą oznaczane godłem uczelni. Wtedy marka uczelni i jej szeroka rozpoznawalność w świecie będzie pełniła jeszcze ważniejszą  rolę.

 


 

Publikacje i cytowania są uwzględniane w rankingu po raz czwarty, h-index po raz trzeci. Te trzy narzędzia pomiarowe mają wagę w sumie 8 proc. W tej konkurencji lider tegorocznego rankingu ponownie rywalizował sam ze sobą. Nie tylko utrzymał pierwsze miejsce, ale poprawił wskaźniki. W tegorocznym rankingu były brane pod uwagę publikacje z lat 2007 – 2011 z bazy SCOPUS, największego na świecie zbioru abstraktów i cytowań literatury naukowej oraz uznanych zasobów sieci internetowej, prowadzonej przez międzynarodowe wydawnictwa naukowe Elsevier.

Z danych na 10 stycznia 2012 r. wynika, że w tym czasie UJ miał 7972 publikacji, które były cytowane 32 tys. 665 razy oraz H-index – 51, wobec 44 i 48 w poprzednich latach (kolejna uczelnia – UW – 44).

Prof. dr hab. Szczepan Biliński, prorektor UJ ds. badań i współpracy międzynarodowej, jest przekonany, że w dużej mierze jest to efekt wprowadzonej od roku 2008 ankiety "Wyniki działalności naukowej pracowników naukowo dydaktycznych i naukowych UJ". – Powoli zaczynamy zbierać owoce tego działania, które rozpoczęliśmy cztery lata temu. Wyniki wyraźnie wskazują, że nasi pracownicy coraz częściej publikują w dobrych czasopismach międzynarodowych, potwierdzają zarówno wzrost liczby jak i jakości publikacji. Także za 2011 rok spodziewamy się kolejnego wzrostu liczby publikacji, a co za tym idzie wzrostu liczby cytowań – jest przekonany prorektor Biliński podkreślając, że jest to wynik jasno określonego celu, jaki uczelnia postawiła przed pracownikami.

Prof. Karol Musioł, rektor UJ
Prof. Karol Musioł, rektor UJ:
Jesteśmy skromnym, wielkim uniwersytetem i nie zakładamy, że wszyscy nas znają

Nasi pracownicy wiedzą, które publikacje są wartościowe i starają się publikować w jak najlepszych czasopismach. W rezultacie dorobek naukowy uczelni jest coraz większy. W ten sposób pokazujemy też cel młodym naukowcom, którzy rozpoczynają pracę naukową; dzięki ankietom pracownicy ci dokładnie wiedzą, czego od nich oczekujemy, na co powinni położyć największy nacisk – a tym priorytetem jest jakość publikacji. Jego przewidywania sprawdziły się w stu procentach.

Dla rektora-elekta UJ, prof. Wojciecha Nowaka, chirurga i dotychczasowego prorektora ds. Collegium Medicum, jak sam podkreślapierwszego lekarza na tym stanowisku od 1948 roku, najważniejsza jest stabilizacja finansowa i rozwój uczelni. – Nie możemy pozostać w tyle za innymi wciąż rozwijającymi się ośrodkami. Chciałbym, żeby te cztery lata kadencji ustawiły nas w dobrych blokach startowych, żeby uniwersytet mógł funkcjonować dobrze w XXI wieku, który stawia przed uczelnią nowe wyzwania. Nasza uczelnia musi być innowacyjna, atrakcyjna i konkurencyjna. Jestem absolutnie przekonany, że możemy takimi być, jednostką wiodącą nie tylko w Polsce, ale również w Europie – deklaruje.

Rektora-elekta inspirują zasady wyznawane przez legendarnego twórcę firmy Apple. Steve Jobs mawiał, że trzeba stawiać na prostotę w działaniu – podkreśla, jednocześnie zapowiadając, że uczelnia musi skoordynować centralną administrację z wydziałową, a dla samorządu i organizacji studenckich otworzyć tzw. szybką ścieżkę, aby studenci mogli załatwić wszystkie sprawy w jednym pokoju. Profesor chce też postawić na otwartość uniwersytetu, tak, żeby studenci nie byli zaszufladkowani w ramach jednego wydziału i mieli swobodę doboru przedmiotu spoza konkretnego kanonu. – Właśnie na takiej uczelni chciał studiować Jobs – przypomina rektor, co może oznaczać tylko jedno: zmiany.

L.J.

 

Zastrzeżenie prawne