Zawód: polonista Drukuj Poleć znajomemu

Zawód: polonista

Duchowi przewodnicy młodego pokolenia, wysublimowani esteci z głową w chmurach czy bezlitośni cenzorzy naszych wypowiedzi... Jaką rolę spełniają w naszym społeczeństwie poloniści?

Między wierszami
Wyższe studia polonistyczne zajmują pierwszorzędne  miejsce w wykształceniu polskiej inteligencji. Już szkoła podstawowa i gimnazjum przyznają polonistyce bardzo ważną rolę. Pani (czy pan) od polskiego jest, przynajmniej teoretycznie, koordynatorem całej edukacji humanistycznej.
Polonistyka to kierunek, który otwiera wiele perspektyw. Na filologii polskiej jest wiele przedmiotów dotyczących kultury - na przykład filozofia, antropologia czy wiedza o kulturze.

Polonista, zarówno uczący w szkole, jak i wykładający na uniwersytecie, powinien pokazać syntezę sztuk, uczyć umiejętności dialogu pomiędzy rozmaitymi dyscyplinami humanistyki i nauk przyrodniczych. Ma uwalniać młodych ludzi od przesądów i uprzedzeń ideologicznych, kształtować świadomość narodową, europejską i uniwersalną swoich uczniów. Powinien ułatwiać rozumienie tradycji kulturalnej, zarówno najbliższej, regionalnej, jak i powszechnej.
 Powie ktoś, że to są zbyt wysokie wymagania. Ależ to właśnie obowiązki tradycyjnie przypisywane inteligencji!
- Zatem widzę polonistę jako człowieka poczuwającego się do odpowiedzialności za wychowanie obywatelskie w najbardziej podstawowym sensie tego słowa -  mówi prof. dr. hab. Andrzej Borowski, wykładowca literatury staropolskiej w Instytucie Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jest on przewodnikiem duchowym młodego człowieka.
Oczywiście, polonista uczy przede wszystkim historii literatury polskiej, historii i teorii języka, pokazuje piękno dzieł literackich i ich znaczenie. Filologia polska jest więc przede wszystkim przeznaczona dla ludzi zainteresowanych tekstami literackimi i historią języka polskiego. Sądząc po liczbie chętnych zgłaszających się na studia, polonistyka cieszy się ogromnym powodzeniem.
Student polonistyki powinien odznaczać się ciekawością wiedzy humanistycznej, gotowością do nauczenia się (lub znajomością) co najmniej dwóch języków obcych. Oprócz łaciny. - Oczekujemy od kandydata aktywności - informuje prof. Borowski. - Nie może być bierny, przychodzić na uniwersytet tak, jakby wchodził do jakiejś maszyny, z której chciałby wyjść jako magister filologii polskiej. Taki system jest już anachroniczny. To musi być student aktywny. Na szczęście coraz częściej widuję takich studentów. Przychodzą do profesorów i pytają, w jakim kierunku powinni się specjalizować. Myślą o indywidualnym kształceniu, o własnej specjalności, a wszystko po to, by znaleźć później pracę. Instytut sprzyja takiemu rozwojowi.

Co nowego?
Kształcimy studentów nie tylko na nauczycieli języka polskiego, ale i na teatrologów, filozofów teatru i dramatu, wreszcie - edytorów. Katedra Edytorstwa UJ cieszy się ogromnym powodzenie. Dziś edytorstwo jest poszukiwaną dziedziną, brakuje np. fachowców od edytorstwa naukowego.
Inne specjalności (z osobną rekrutacją) to komparatystyka i wiedza o kulturze. Student zatem będzie mógł wykształcić się na kierownika domu kultury albo na filozofa kultury. Głównie jednak chodzi nam o to, by wszechstronnie rozwijać umysłowość studenta i jego wrażliwość na rozmaite aspekty życia społecznego.

Bez demagogii
Po polonistyce można być równie dobrze generałem policji, jak biskupem czy politykiem. Widać, że do pewnych ról społecznych (np. do działalności publicznej, politycznej) ludzie są zupełnie nieprzygotowani. Nie potrafią się np. wypowiedzieć. Kryzys polityki polega w znacznym stopniu na kryzysie wypowiedzi.
Na polonistyce mamy zatem rozwijającą się od kilku lat Szkołę Retoryki - rzecz dawniej trudna do pomyślenia, bo retoryka nie miała dobrej reputacji. A przecież jest to umiejętność porozumiewania się skutecznego - bez demagogii i manipulacji. To pewna formuła człowieczeństwa, która jest użyteczna społecznie. - Zawsze powtarzam studentom zasadę Kwintyliana, że dobrym mówcą może być tylko człowiek uczciwy.
W Instytucie utworzono Katedrę Krytyki Współczesnej, gdzie uczymy zasad krytyki literackiej i twórczego pisania, także rozpraw. W obrębie Katedry Literatury Staropolskiej uformowała się neolatynistyka, która bada literaturę (także polską) pisaną po łacinie z czasów renesansu i baroku. Wydajemy pismo Terminus poświęcone tradycji klasycznej i jej oddziaływaniu na literaturę polską.
Instytut Polonistyki obudował się szkołami podyplomowymi, dwuletnimi studiami dla magistrów. Np. szkoła logopedii, czyli studium podyplomowe rozpoznawania wad wymowy (ma ogromne powodzenie), są też studia podyplomowe dla nauczycieli, którzy chcą przekwalifikować się na polonistów.

Szkoła pisarzy
W Instytucie działa znane już dobrze w Polsce Studium Literacko-Artystyczne, czyli szkoła pisarzy. To szkoła artystycznego pisania. Pytano mnie kiedyś, czy można nauczyć pisania poezji czy prozy. Ależ tak! Przecież do XIX wieku uczono w Europie sztuki poetyckiej. W naszym studium uczymy pisania nie tylko poezji, opowiadań czy esejów, ale też scenariuszy - to bardzo przydatna dziś umiejętność.

Spośród zajęć w Instytucie 60 procent to zajęcia obowiązkowe, reszta - do indywidualnego wyboru studenta. Studentów interesują nowości. Na seminaria z antropologii literatury i badań kulturowych przychodzi wielu słuchaczy. Także na niektóre seminaria językoznawcze. Dużym zainteresowaniem cieszy się socjolingwistyka, dialektologia i komunikacja pozawerbalna. Studenci mogą też zaliczać zajęcia np. na historii sztuki, teologii - gdziekolwiek w Krakowie, byle służyły projektowi studiów indywidualnych każdego ze studentów.