Przerwa w polskiej szkole Drukuj Poleć znajomemu

Przerwa w polskiej szkolePrzerwa to jeden z najważniejszych momentów podczas dnia w szkole. Większość uczniów przeżywa 45 minut lekcji jak coś najgorszego na świecie, ciągnącego się w nieskończoność i tylko czeka, aż zadzwoni dzwonek, żeby wyjść z „sali grozy”. Kiedy wreszcie zakończy się odliczanie, na korytarzach zaczyna się chaos.

Uczniowie odpoczywają i nabierają siły przed kolejna „torturą” trwającą 45 minut. Oczywiście każdy ma swój sposób na spędzenie przerwy, ale jedno jest pewne - co by nie robił i ile przerwa by nie trwała (zwykle 5-10 minut, maksymalnie 30 minut) – zawsze jest dla uczniów za krótka.

Nie jeden uczeń na pytanie: co najbardziej lubi w szkole odpowiedziałby - przerwę! Interesujące, że identycznie brzmiący dzwonek - na lekcję i na przerwę - może wywoływać tak różne uczucia: smutek z powodu rozpoczynających się zajęć i radość z zaczynającej się przerwy. Ta ostatnia jest czasem nie tylko do skorzystania z toalety, pójścia pod kolejną salę lekcyjną, zjedzenia kanapki czy okazją do odrobienia zadania domowego. Jest ona również, a może przede wszystkim okazją, by trochę się powygłupiać, spotkać się ze znajomymi, porozmawiać  o wspólnych (przeważnie dość przyziemnych) sprawach, lepiej się poznać, zapalić papierosa (to ostatnie zajęcie jest szczególnie popularne wśród uczniów gimnazjów i szkół średnich). Nie zawsze jednak przerwa wystarcza nam na zrobienie tego, co chce uczeń.

Długość przerwy uzależniona od wieku
W zależności od wieku, mamy inne potrzeby, inaczej reagujemy na to, co się dzieje dookoła. Bodźce zewnętrzne też docierają do nas w różnym stopniu, dlatego inną ilość czasu potrzebujemy na zrobienie tych samych czynności w wieku lat siedmiu, a inną w wieku lat szesnastu. Najmłodsi uczniowie nie potrafią się długo skupić na jednej rzeczy, powinni więc mieć przerwy częściej. Jest to w pewien sposób rozwiązane w większości polskich szkół, szczególnie w zerówkach, ale niekiedy również klasach 1-3. Nauczyciel robi przerwę, kiedy uważa, że jest ona potrzebna; gdy widzi, że dzieci tracą koncentrację i przeszkadzają nie tylko sobie, ale i innym. W starszych klasach przestrzega się już jednak planu zajęć, a i organizm jest w stanie wytrzymać owe 45 minut lekcji. Warto przy tym zauważyć, że jeszcze starsi - studenci - mają zajęcia przez 1,5 godziny i odpowiednio do tego długie przerwy - 15 lub 30 minut.

Jak najlepiej wykorzystać ten czas?
Każdy uczeń powinien z przerwy korzystać. By dotlenić organizm, rozprostować się, odpocząć psychicznie, cos zjeść, zrelaksować się. Każdy jednak ma własny sposób na jej spędzenie. Oczywiście, to co na danej przerwie zrobi jest uwarunkowane tym, ile ona trwa. Pięciominutowa przerwa zazwyczaj starcza na pójście do toalety, a jeśli będą tam kolejki, to uczeń musi zaraz biec na zajęcia. Jeśli uczeń musi dodatkowo przejść z jednej klasy do drugiej, to nie zdąży w zasadzie podczas tak krótkiej przerwy zrobić nic innego. Jednym słowem pięciominutowe przerwy nie są dobre, bo nie spełniają swojej roli. Przerwa powinna być zdecydowanie dłuższa. W polskich szkołach przeważają przerwy 10 – 15 minutowe a jeszcze dłuższe – 20-30 minutowe zdarzają się raz w ciągu dnia a szkolna stołówka wydaje w ich trakcie obiad.

Inni mają lepiej?!
Takie są realia przerwy w polskiej szkole. Możemy mówić, że w innych krajach mają lepiej. A jak jest naprawdę? W brytyjskich szkołach przerwy trwają czasem i 60 minut, ale po bloku 3 godzinnych lekcji! Zanim więc zaczniemy narzekać na czas trwania lekcji i przerw w naszych szkołach, pamiętajmy o jednym: ZAWSZE MOGŁO BYĆ GORZEJ! W Japonii lekcje trwają średnio ok. 50 minut, a przerwy między nimi są pięciominutowe. Jest na szczęście trwająca 30 min. przerwa obiadowa między godziną 12.30, a 13.00, ale japońskie dzieci do roku 2002 chodziły do szkoły również w soboty. A więc cieszmy się z tego co mamy, ponoć na Sycylii nadal chodzi się w sobotę do szkoły.

Redakcja Edula.pl

edula.pl