Ranking Szkół Wyższych 2010
Uniwersytet naprawdę otwarty Drukuj Poleć znajomemu

Uniwersytet naprawdę otwartyUniwersytet naprawdę otwartyUniwersytet Warszawski jest triumfatorem tegorocznego Rankingu Szkół Wyższych Perspektyw i Rzeczpospolitej – zwyciężył w klasyfikacji generalnej i w wielu podrankingach. Z Jej Magnificencją Panią Rektor prof. dr hab. Katarzyną Chałasińską-Macukow rozmawiamy o różnych drogach na szczyt, szansie, jaką dają uczelniom Krajowe Ramy Kwalifikacji i o tym, że kształcenie powinno być jak... 400-letni angielski trawnik. 

Pani Profesor, czy rektor tak ogromnej uczelni jak UW ma szansę być przewodnikiem wspólnoty uczonych, studentów i pracowników uczelni, czy też musi być kimś w rodzaju prezesa wielkiej korporacji?
To może idealistyczne podejście, ale jestem przekonana, że uniwersytet musi być wspólnotą, a rektor powinien być jej liderem, a nie managerem w klasycznym rozumieniu tego słowa. Rektor, który ma za sobą wieloletnią pracę naukową i dydaktyczną, najlepiej rozumie, czym jest kształcenie na poziomie wyższym. Oczywiście osoba pełniąca tę funkcję powinna mieć możliwość korzystania z rad najlepszych profesjonalistów od zarządzania, prawników, finansistów i ekonomistów, ale nie ma sensu domagać się, żeby to rektor był specjalistą od prawa europejskiego, czy zarządzania obiektami. Nie możemy zapominać, po co tu jesteśmy.

Kształcenie to nie rodzaj produkcji absolwentów?
Zdecydowanie nie. System kształcenia musi być elastyczny, dopasowany do reguł szybko zmieniającego się świata. To powinno być coś w rodzaju 400-letniego angielskiego trawnika: można po nim chodzić różnymi drogami, bez obawy, że się go zniszczy. Krajowe Ramy Kwalifikacji, które wkrótce zaczną u nas obowiązywać, dają nam taką szansę. Przestaniemy oceniać ścieżkę, którą absolwent doszedł do celu, a będziemy jedynie oceniać efekty, jakie uzyskał.

Jakie są realne możliwości dokonania takiej oceny?
Najprościej byłoby prowadzić badania wśród absolwentów szkół wyższych i wyciągać wnioski z tego, jak sobie radzą na coraz bardziej wymagającym rynku pracy. Ale nawet jeśli zaczniemy to robić już dziś, pierwsze miarodajne oceny będziemy w stanie sformułować dopiero za 10 lat.

Mówimy często o misji uniwersytetu, który ma kształcić możliwie szeroko i wszechstronnie, otwierać umysły na nowe idee – z drugiej strony, wielu studentów chce dostać rybę, a nie wędkę, czyli zestaw podstawowych informacji i umiejętności pozwalających legitymować się dyplomem.
Zadaniem kształcenia ma być przede wszystkim wzbogacanie studentów o szeroką wiedzę i umiejętność jej stosowania, odwagę w myśleniu i innowacyjność. Ci, którzy oczekują jedynie dyplomu, czy traktują uczelnie jak szkoły przyzakładowe, dość szybko zorientują się, że takie podejście nie ma w dzisiejszych czasach – i gospodarce opartej na wiedzy – racji bytu.
Szczęśliwie wśród młodych ludzi, którzy do nas przychodzą, znaczna część wie, do czego są im potrzebne studia na uniwersytecie. Zdają sobie sprawę, że to dopiero początek, wstęp do kształcenia, które – w różnych formach – będzie trwało przez całe życie. 

Studia III stopnia jako standard?
Niekoniecznie. Do wyboru są przecież nie tylko studia III stopnia, ale też studia podyplomowe, rozmaite kursy i szkolenia. Nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale i na Starym Kontynencie widać już coraz wyraźniej, że podział życia na czas pracy i nauki stał się nieaktualny. Coraz więcej osób stale się dokształca. 

To, jak ważny także w Polsce stał się ten model kształcenia, obserwujemy także na Uniwersytecie Warszawskim. Co roku liczba słuchaczy studiów podyplomowych wzrasta o kilkanaście procent. Ogromną popularnością cieszy się też Uniwersytet Otwarty, który oferuje kursy dla osób dorosłych, niezależnie od tego, jakie posiadają wykształcenie. Najmłodsi słuchacze UO dopiero wkraczają w dorosłość. Najstarsi mają za sobą ponad 80 lat życia. 

Jak będzie się zmieniać Uniwersytet Warszawski?
W najbliższych latach czekają nas ogromne inwestycje. Do 2016 roku, kiedy UW będzie świętował 200. rocznicę swojego istnienia, uczelnia zmieni się nie do poznania. Już za trzy lata na Ochocie powstaną trzy nowe budynki, z których korzystać będą studenci i pracownicy, m.in. wydziałów Chemii, Fizyki oraz Biologii. Naprzeciwko Biblioteki Uniwersyteckiej, przy ul. Dobrej na Powiślu, trwa budowa gmachu, w którym będą się odbywały zajęcia dla studentów wydziałów filologicznych – Neofilologii i Lingwistyki Stosowanej. W bliskim sąsiedztwie Traktu Królewskiego, przy ul. Bednarskiej, powstanie też budynek największego uniwersyteckiego wydziału – Dziennikarstwa i Nauk Politycznych. W kolejce czeka budynek Wydziału Filozofii i Socjologii. 

A w sferze niematerialnej?
Uniwersytet Warszawski powinien stać się uniwersytetem badawczym. To wyraźna zmiana akcentów: większy nacisk położymy na badania naukowe, na znaczeniu zyskają też studia II i III stopnia. Wprowadzenie Krajowych Ram Kwalifikacji da nam swobodę przygotowywania programów autorskich. To, w moim przekonaniu, ważny krok w dobrym kierunku. Bo przecież gdy ktoś zdobędzie szczyt, nie jest najważniejsze, czy szedł określoną drogą, czy też wybrał własną – najważniejsze jest, że doszedł!

Dziękujemy za rozmowę.

Rozmawiała:
ANNA WDOWIŃSKA-SAWICKA