Wybierz zawód

The file ///wyszukiwarka/wybierz_zawod_left.php cannot be included!
It does not exist or is not readable.
Matematyki nigdy za wiele - VIII LO im. Marii Skłodowskiej-Curie w Katowicach Drukuj Poleć znajomemu
Matematyki nigdy za wiele - VIII LO im. Marii Skłodowskiej-Curie w Katowicach
Kiedy spytać w matkwadratach (klasy matematyczno-fizyczno-matematyczne), czy ich uczniowie nie czują czasami przesytu matematyki (sześć godzin tygodniowo PLUS zajęcia pozalekcyjne), można usłyszeć zgodny chór: Matematyka? Gdyby dało się wprowadzić jej jeszcze więcej...

Katowicka „Ósemka” karierę szkoły matematycznej rozpoczęła na przełomie lat 60. i 70. XX wieku. Wtedy to nieżyjący już dziś matematyk Teodor Paliczka stworzył pierwszy w województwie autorski program klasy matematycznej. – Od tego czasu uzdolniona matematycznie młodzież z Katowic i okolic zaczęła do nas przychodzić – opowiada Anna Dziedzic, dyrektorka szkoły. – Dziś wśród uczniów można spotkać dzieci pierwszych wychowanych przez nas matematyków. 

Nie fajerwerki,  a praca organiczna

Pomysł utworzenia w Katowicach szkoły wyraźnie ukierunkowanej na przedmioty ścisłe (do matematyki z czasem dołączyła fizyka, a 15 lat temu informatyka) okazał się strzałem w dziesiątkę. Sukcesy w olimpiadach, także międzynarodowych, konkursach (m.in. Ogólnopolski Sejmik Matematyków, na którym niemal co roku I miejsce bierze „Ósemka”), doskonałe wyniki matury (np. z informatyki na poziomie rozszerzonym 89,5% w roku 2009, podczas gdy średnia w Polsce to 35,2%), udział w badaniach naukowych (uczniowie mają na swoim koncie m.in. już dwa dyplomy z NASA za odkrycie asteroid) i wiele innych – wszystko to sprawia, że katowickie VIII LO ma bezkonkurencyjną ofertę dla tzw. ścisłowców.  Jak tłumaczy dyrektor Dziedzic, nie tylko zwycięstwa określają ramy szkolnego życia „Ósemki”. – Szkoła, gdyby chciała poprzestać na fajerwerkach, szybko straciłaby swoją renomę. Praca szkoły musi być organiczna, u podstaw, kształcenie i wychowanie odbywa się tu dzień w dzień.  

KLASA Jedna, matematyków dwóch
Ta praca w przypadku matematyki opiera się na schemacie: dwóch nauczycieli w każdej klasie. Matematycy dzielą się materiałem i na zmianę prowadzą lekcje z młodzieżą. Z kolei na informatyce praca to przede wszystkim mobilizacja uczniów do zainteresowania się danym zagadnieniem przez stawianie przed nimi problemów. – Nigdy nie prowadzę suchych wykładów, ale dyskutuję z uczniami różne, także te złe pomysły i tak dochodzimy do rozwiązania danego problemu – zdradza tajniki swojego warsztatu Adam Respondek, informatyk, twórca wielu sukcesów „Ósemki”. W pracy na lekcjach często wykorzystuje zadania maturalne, a jego zasadą jest: łatwiejsze działy zostawiać uczniom do samodzielnego opracowywania w domu, a na lekcjach realizować materiał najtrudniejszy (np. programowanie), który wymaga wskazówek i pomocy nauczyciela.  Matkwadratowcy, i nie tylko oni, pytani, co decyduje o charakterze ich szkoły, wskazują właśnie na nauczycieli: – Tworzą dobrą atmosferę, choćby przez to, że nie wymagają od nas, byśmy byli geniuszami z każdego przedmiotu tylko dlatego, że chodzimy do dobrego liceum  – mówi Jan Wegehaupt z II klasy, zwycięzca Sejmiku Matematyków 2009.  – Jestem raczej typem humanisty i wcześniej matematykę postrzegałem jako „zło konieczne”, ale w tej szkole musiałem zmienić zdanie – mówi Marek Golonka. – I choć nadal dryfuję z głównego nurtu szkoły w stronę literackich zainteresowań, to pierwsze lekcje z matematyki, na których nauczyciel odkrył przed nami geometrię nieeuklidesową sprawiły, że ta dziedzina nauki stała się dla mnie niemal magiczna

Matematyki nigdy za wiele - VIII LO im. Marii Skłodowskiej-Curie w Katowicach

Nic zatem dziwnego, że uczniowie nie chcą się zgodzić ze stereotypem: dobre liceum wymaga pracy ponad zwykłą uczniowską wytrzymałość. – Mam brata w innej szkole w Katowicach i zauważyłem, że uczymy się tyle samo, różnica polega na tym, że on uczy się podstaw, a ja tego, co wykracza poza program szkolny – kwituje Michał Misiek.

MAGDA TYTUŁA