Czy 2+2= Być albo nie być? Drukuj Poleć znajomemu

Czy 2+2= Być albo nie być?Znajomość podstawowych narzędzi matematycznych jest niezbędna w nowoczesnym społeczeństwie - tak Ministerstwo Edukacji Narodowej tłumaczy wprowadzenie matematyki jako przedmiotu obowiązkowego na maturze 2010. Pod tym skądinąd słusznie brzmiącym zdaniem kryje się stres i niepewność tysięcy przyszłorocznych maturzystów.


Czy obowiązek zdawania matematyki na maturze to sensowny pomysł?

Ula: W Polsce dąży się do wprowadzenia zachodnich standardów nauczania. Matematyka ma być tym przedmiotem, który uczy logicznego myślenia. I dlatego obowiązkowo ma się stać częścią egzaminu maturalnego. Ale ja mam spore wątpliwości, czy akurat egzamin maturalny będzie dobrą formą zweryfikowania logicznych zdolności uczniów.

Mateusz: Matematyka rzeczywiście wspomaga logiczne myślenie i uczy konsekwencji w działaniu, czyli tego co nie zawsze na innych przedmiotach występuje. Słuszne wydaje mi się więc wprowadzenie jej do zestawu maturalnego. Choć rzeczywiście proponowana forma egzaminu budzi wątpliwości. Od przyszłego roku na poziomie podstawowym zdawać będziemy trzy przedmioty - język polski, język obcy i matematykę i ich zaliczenie będzie równoznaczne z otrzymaniem świadectwa maturalnego. Natomiast reszta zdanych przedmiotów będzie punktowana na studia.
Jeśli ktoś postanowi zdawać którykolwiek z tych przedmiotów na poziomie rozszerzonym, będzie musiał przystąpić do dodatkowych egzaminów.

Ula: Otóż to. Jeśli ktokolwiek zechce napisać rozszerzoną maturę z matematyki, to łącznie z językiem obcym, będzie miał trzy arkusze więcej. Mam wątpliwości, czy można się do tylu egzaminów dobrze przygotować w programowym wymiarze godzin lekcyjnych.

Czy zatem decyzja Ministerstwa Edukacji Narodowej jest słuszna?

Kamil: Matura jest ważnym egzaminem, pozwala po pierwsze dostać się na studia, po drugie świadczy o poziomie wykształcenia. Żeby ją mieć, powinno się posiadać również wiedzę matematyczną.

Ania: Nie każdy jednak ma ămatematycznyÓ umysł. Po co zatem karać tych, którzy są humanistami, lub posiadają zdolności artystyczne, a nie matematyczne? To dla nich dodatkowy stres i męczarnia.

Wojtek: Tylko, że logiczne myślenie, którego uczy matematyka, pozwala odnaleźć się we współczesnym świecie, a ten wymaga od nas ciągłego kalkulowania. Matura zmusza do opanowania konkretnego zakresu wiedzy.

Piotrek: Mnie ten argument nie przekonuje, bo nie tylko matematyka jest powiązana z logiką. I niesłusznie pomijamy teraz na przykład fizykę i inne przedmioty ścisłe. Logika to wynikowość i ciągłość myślenia. Jedne rzeczy wynikają z drugich i należałoby postawić na umiejętność łączenia faktów i wyciągania wniosków, a niekoniecznie samo liczenie.

Dlaczego zatem, Waszym zdaniem, matematyka została wpisana na listę maturalnych przedmiotów obowiązkowych?

Kamil: Matematyka jest przedmiotem bardziej ogólnym niż chemia, historia czy fizyka. I nie ma co panikować, bo żeby zdać egzamin potrzeba zdobyć tylko 30% maksymalnej ilości punktów, a do tego wystarczy wiedza podstawowa, która zwyczajnie przydaje się w życiu.

Ula: Myślę, że problemem nie jest sam egzamin, ale program nauczania, który wymaga zmian. A ten logicznego myślenia z pewnością nie uczy, bo w szkole stawia się raczej na schematyczne rozwiązywanie równań niż samodzielne myślenie.

Mateusz: W zadaniach rozwiązuje się przede wszystkim problem. Chodzi o to, żeby znaleźć jakieś wyjście, poszukać dostępnych możliwości i takim sposobem dojść do rozwiązania. Tak samo jak problemy rozwiązuje się w życiu. Ten obowiązkowy egzamin ma na celu pokazanie, że matematykę można przełożyć na życie. Ale czy pomysł się sprawdzi, tego nie wiem. Mój rocznik będzie go testował.

Co z humanistami, którzy naukę matematyki kończą na poziomie liceum i nie mają z tym przedmiotem kontaktu na studiach?

Mateusz: Ale matematyka przydaje się także na studiach humanistycznych, wykłada się na nich na przykład statystykę.

Piotrek: Ja postanowiłem zdawać na medycynę i doskonale wiem, czerpiąc z doświadczenia rodziców, którzy są lekarzami i śledząc program studiów, że matematyka nie będzie mi przydatna. Przygotowanie do matury równa się w moim przypadku dodatkowym godzinom nauki, które wolałbym poświęcić na przygotowania do egzaminów na Uniwersytet Medyczny.

Ania: Mnie również matematyka na studiach będzie potrzebna jedynie w minimalnym stopniu. Zresztą ja zwyczajnie nie mam uzdolnień w tym kierunku. Ale moim marzeniem jest architektura, i jeśli nie zamierzam studiować jej na politechnice, to w zupełności wystarcza mi znajomość przedmiotu w stopniu ogólnym. Wolę poświęcić czas na naukę historii sztuki, której w liceum nie ma, doskonaleniu rysunku czy rozwijaniu zainteresowań malarskich.

Jak dużym obciążeniem jest wprowadzenie do maturalnego zestawu kolejnego obowiązkowego przedmiotu?

Ania: To dodatkowy, obszerny materiał do opanowania i żeby dobrze na egzaminie wypaść, należy przygotować całość programu. A wybierając się na studia artystyczne, i tak trzeba poświęcić dużo czasu na samodzielne przygotowanie się do egzaminów, bo program szkoły ponadgimnazjalnej pomija przedmioty artystyczne.

Ula: Sama forma tego dodatkowego egzaminu jest bardzo obciążająca. Jeżeli egzaminy będą zorganizowane w tym samym dniu, i będziemy musieli zdawać wersję rozszerzoną bezpośrednio po części podstawowej, to o wyniku nie będzie już świadczyć wiedza, ale poziom odporności na stres i zmęczenie.

Mateusz: Ja mam nieodparte wrażenie, że system ten zmierza w kierunku ponownego wprowadzenia egzaminów na studia, ponieważ świadectwo maturalne jako takie będzie się składało z trzech przedmiotów, a cała reszta zadecyduje o punktach na studia, co stanowi prostą drogę do przeniesienia egzaminów wstępnych z powrotem na uczelnie.

Ania: Myślę, że to byłoby dużo lepsze rozwiązanie niż obowiązkowa matura z matematyki. Bo wybierając kierunek studiów, człowiek chce poznać daną dziedzinę i już w liceum zaczyna uczyć się tego, co najbardziej go interesuje. Niepotrzebny jest dodatkowy stres i obawa, że niezdany egzamin z matematyki przekreśli komuś plany dalszego kształcenia.

Piotrek: Dla mnie obowiązkowa matura z matematyki będzie oznaczała jedynie dodatkowe godziny pracy. Wolałbym skupić się na biologii, chemii lub fizyce. I nie jest to kwestia uzyskania 30% maksymalnej punktacji, ale zbędny stres i poniekąd strata czasu.

Ania: Matura bezpośrednio przekłada się na naszą przyszłość i nikt nie chce jej powtarzać. Nie wyobrażam sobie, że musiałabym zdawać matematykę, bo takie obawy towarzyszyłby mi cały czas. A ostatnie miesiące nauki w liceum powinny być okresem skupienia, a nie przerażenia.

Dyskusję prowadziła:
Anna Bełcik

 

Komentarze  

 
+1 #12 Wojciech 2010-06-19 02:24
no dokladnie... poza tym zalosne jest to z tekstu ze kolo idzie na studia medyczne taki ambitny i sra..l juz teraz.. na mysl o matmie na podstawie dodatkowe godziny zal.. :) pozdrawiam
Cytować
 
 
+4 #11 whatever 2010-02-10 18:29
Ludzie jeśli kogoś z was przerasta matematyka na maturze to niech lepiej się nie wybiera na studia, szkoda na kogoś takiego publicznych pieniędzy... Na studiach nie ma lekko, materiału przez jeden semestr jest tyle co w liceum przez rok a jak ktoś nie potrafi poradzić sobie z podstawową matematyką to na studiach jest wielce prawdopodobne że sobie nie poradzi.
Cytować
 
 
+1 #10 Miłosz 2010-01-30 02:12
Popieram zdanie Asi. Dodam jeszcze że każdy z nas miał te dwa przedmioty od pierwszej klasy aż do koća swojej edukacji w szkole średniej. Tak wieć matura powinna być z obudwu tych przedmiotów. Ja nigdy nie lubiłem polskiego i tak na dobra sprtawe do dziś nie nauczyłem sie pisac tych kretyńskich rozprawek i też nie czytałem lektur za wiele a musialem to zdawać na maturze. A gdyby nie matma nie wiedziałbym co zdawac na maturze jako dodatkowe. Pozdarwiam zarówno tegorocznych maturzystów jak i tych co tą procedurę mają juz za sobą. Maturzysta z roku 2007 (trzeci rocznik nowej reformy). Trzymajcie się i nie poddajcie się.
Cytować
 
 
0 #9 Bezi 2009-10-30 16:01
"na poziomie policealnym " - oczywiście miałem na myśli poziom ponadgimnazjaln y;p
Cytować
 
 
+6 #8 Bezi 2009-10-30 16:00
nie będę na pewno korzystać z interpretacji wierszy, tak samo jak w głębokim poważaniu mam mesjanizm Mickiewicza (wielcy wieszcze narodowi, którzy nie wnieśli nic, co by pomogło Polakom w odzyskaniu niepodległości) . Przemyśl sprawę, polski na maturze jest mi potrzebny tak samo później w życiu, jak i Tobie matematyka.
Cytować
 
 
+2 #7 Bezi 2009-10-30 15:57
@Dirrtyharry - ale o czym Ty teraz mówisz? Język polski, historia, wiedza którą każdy inteligentny człowiek musi posiadać... Taa, brzmi "zacnie". Owszem tak jest, również do tych przedmiotów zalicza się z pewnością geografię, chemię, biologię, pp, wos, po i wszystko inne oprócz matematyki i fizyki w liceum. Jednak Twoja argumentacja jest co najmniej kiepska;]. Matematyka i fizyka nie mają na celu nauczenia Cię jedynie policzenia rachunku w sklepie, to umiesz po szkole podstawowej. Matematyka w szkole na poziomie policealnym ma za zadanie wykształcić sposób myślenia. Znam wielu humanistów, którzy znają wykutą na blachę historię, polski i Bóg wie co jeszcze. Ale gdyby ich spytać o (samodzielną!) analizę danych wydarzeń, to już wzrok błędnie wędruje do drzwi. Matematyka i fizyka rozwijają zdolności, których nie posiądziesz na innych przedmiotach. Za to polski na poziomie komunikatywnym znam i bez jego nauki w szkole. A nie burzę się, że muszę zdawać j. polski na maturze, choć...
Cytować
 
 
-3 #6 Dirrtyharry 2009-10-28 21:32
Nie można porównać przydatności w życiu języka polskiego i matematyki. Uważam że język polski to przede wszystkim nauka o kulturze nabywamy tam wiedzę historyczną to jest wiedza, którą człowiek inteligentny powinien posiąść a matematyka...tak naprawde potrzebna jest nam w niewielkim stopniu nie będe przecież w sklepie wyliczał działań ani Bóg wie jakich układów matematycznych żeby wyliczyć cenę jeśli kogoś interesowała matematyka to zdawał ją sobie na własną rękę a w tym wypadku dla mnie jest to duży problem ponieważ miałem nadzieję iż nie będę miał z nią zbyt wiele wspólnego tymczasem czeka na mnie ogrom materiału, który mnie przerasta...ME narobiło tylko zamieszania jak zresztą większość naszej krajowej władzy robi najlepiej
Cytować
 
 
-3 #5 GGs 2009-10-13 19:43
ja tam się boję jak cholera xP
Cytować
 
 
+2 #4 Karrola 2009-09-08 18:43
w sumie to nie jest takie straszne.Jeśli ktoś naprawde chce ją zdać to itak zda nawet na te 30 %. tylko trzeba tego chcieć. Sama nie jestem jakimś geniuszem, ale wierze w swoje możliwości i wiem , że jak sie postram to sie uda. Powodzenia ;)
Cytować
 
 
+10 #3 Aska 2009-09-05 13:08
To tak, jakby teraz osoby o umysłach ścisłych, powiedziały że nie będą zdawać polskiego, bo to przedmiot humanistyczny i przygotowania do matury z to strata czasu. Moim zdaniem sprawiedliwość nastała :)
Cytować
 
 
+8 #2 keehl 2009-09-05 10:13
... i lekarzowi, któremu wydaje się, że jeżeli w programie nie ma przedmiotu "matematyka" to nie będzie miał z nią styczności - powodzenia na chemii czy biofizyce. I na maturze z fizyki, którą trzeba zdać na AM, chyba że zasilisz szeregi studentów poznańskiej AM, od których się jej nie wymaga. Pozdrawiam wszystkich skrzywdzonych matematyką "humanistów" i ścisłowców, którzy od zawsze piszą obowiązkowy polski, a afery jakoś nie ma.
Cytować
 
 
+17 #1 keehl 2009-09-05 10:12
Humanista nie oznacza idioty, który nie potrafi nauczyć się rozwiązywać podstawowych zadań, jak się dzisiejszej cudownej młodzieży wydaje. Też jestem humanistą, przez całą szkołę podstawową i część gimnazjum matematyka była dla mnie koszmarem. Nadal jestem zainteresowany naukami humanistycznymi , co nie przeszkadza mi w nauce matematyki na poziomie rozszerzonym i osiąganiu wyników dobrych i bardzo dobrych. Wszystko to kwestia nastawienie - jeżeli sobie wmówisz, że matma to czarna magia, nie do wyuczenia, w dodatku nudna i nieprzydatna, to taką właśnie będzie. Ludzie muszą nauczyć się dostrzegać jej piękno, zwłaszcza domorośli humaniści, których tak ostatnio przybyło. Wszystko jest dla ludzi, a artysta nie wyklucza ścisłowca, ścisłowiec humanisty itd...
Na zakończenie chcę życzyć powodzenia architektowi, który będzie budował domy, nie znając matematyki (może ta niepolitechnicz na architektura to po prostu historia architektury?) ...
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież